Reklama

2019-06-20 21:32:24

Blog

Kiedy umiera góral. Cześć druga

Stojąc na peronie ramię w ramię, przyglądali się odjeżdżającemu pociągowi. Sprzed ich oczu zniknął ostatni wagon, odsłaniając wschodnią część peronu. Spojrzeli na siebie. Wybałuszone oczy górala, na widok uśmiechniętego Papieża puszczającego oko, z powrotem wróciły do oczodołów.

Przed nimi malował się niewielki jarmark. Kupcy snuli się wzdłuż peronu, niosąc kosze wiklinowe wypchane po brzegi produktami. Co chwilę zatrzymywali się przy wybranym stoisku, zamieniali kilka zdań ze sprzedawcą, po czym kolejny zakup lądował w koszyku. Mimo to, idąc dalej, nie gubili po drodze niczego, co wcześniej nabyli.

Przyglądający się temu góral, poczuł skurcz w żołądku i rzucił przed siebie: – Niby my w niebiy, niby nie cłek a dusa, a musem wom Łojce Świynty pedziyć, że dalyj cujym, jak mnie w żołądku ścisko na widok tego hań – podniósł rękę, wskazując przeciwną stronę peronu i natychmiast przybliżył ją do twarzy, obracając nadgarstek.Przyglądał mu się przez chwilę, a potem drugą ręką zbadał fakturę dłoni. Twarda skóra, na którą pracował latami w polu wygładziła się. W końcu odwrócił głowę,przyglądając się Papieżowi.

– O, braciy! – krzyknął. – Z wos za młodu przystojne chłopcysko było – podsumował, nie spuszczając oczu z współpasażera.

Papież uśmiechnął się i odchylił głowę w kierunku zastawionych produktami stoisk. – Idziemy się posilić? – zapytał.

Góral podniósł kapelusz, przeczesał dłonią włosy i, zanim odpowiedział, jeszcze raz w duchu westchnął, jak dobrze było tutaj trafić. Jego włosy były bujne i nie pozostawały pomiędzy palcami za każdym razem, kiedy je przeczesywał. – Jak mnie chowali, to my takom momy wiare, ze siy dutków w zaświaty nie wysyło – w końcu odpowiedział.

Papież uśmiechnął się mimowolnie.

– Rozbawiłeś mnie, góralu.

– Moze być itak: bedem wasym papieskim stańczykiem.

Obaj wybuchli śmiechem, który rozniósł się po całym peronie. – Idziemy? – ponowił pytanie Papież.

Góral mimowolnie podciągnął dłoń do wysokości ust i dwoma palcami starał się przygładzić wąs,który zawsze nosił. W tej chwili skóra na palcach stykała się z gładką powierzchnią. – Jes ino jedno ale – odpowiedział. – Cym my zapłacimy? I nojwoźniyjse: jako my tam przyńdziymy, bo te tory wydajom siy ni mieć końca.

– Tory nie mająkońca, bo – podobnie jak życie – ciągle zataczają krąg. Ten pociąg zatrzymuje się tylko dwa razy – tutaj i w naszym świecie. W dodatku prowadzi się sam, nie czując ani ciepła, ani chłodu skóry maszynisty.

Góral zamyślił się, po czym odpowiedział, wyginając wargi do uśmiechu. – To straśniy skomputeryzowane to niebo.

Najpierw zaśmiał się Papież, dopiero po nim – góral. Do końca czekał, wyglądając, czy żart rozbawi współpasażera.

– Powiydzciy miino jedno – odezwał się góral. – Skond wy wiyiciy takiy rzecy, jako ta z pociongiem?

Papież rozpiął guziki palta, ściągnął je, wsunął palec wskazujący pod pętelkę tuż nad metką i przerzucił palto przez ramię. – Ciepło tutaj – rzucił.

– Jo wos przeciynie o pogode pytoł – zdziwił się góral.

– Są rzeczy, o których ludzie nie powinni wiedzieć. Tak samo jak istnieją obok siebie wiedza i wiara, tak samo nie mogą życie ze sobą. Mówiąc ludziom o pewnych rzeczach ich wiara mogłaby stać się wiedzą.

– Łojce Świynty, nyj przeciy my nie ludźmi jus som, ba dusami.

– Słuszna uwaga,góralu – odpowiedział Papież. – Zawsze byliśmy. Ze świata, z którego przychodzimy jesteśmy jednak ludźmi – duszami zamkniętymi w ziemskich ciałach.

Trwali tak przez chwilę, a między nimi tańczyła cisza, która przerwał góral. – To jako bedziy? Powiyciy skond wiyciy o takik rzecak?

– W różnych miejscach pojawiają się postaci z tej krainy, pojawiają o różnych porach i pokazują wybranym to, czego większość nie widziała. Kiedy jeszcze wami kierowałem,często w Watykanie odwiedzali mnie ludzie, w życiu których wydarzyło się coś niezwykłego. Część z nich zwyczajnie kłamała, więc nie mogliśmy uznać ich słów za prawdziwe i ogłosić światu. A część opowiadała o tym, co było prawdziwe. Jeśli potwierdziliśmy faktyczność tego, co mówią, ogłaszaliśmy to reszcie. Zawsze mówiliśmy o wszystkim. Ale kilkakrotnie zdarzyło się, że nie mogliśmy opowiedzieć całej prawdy. Po prostu nie mogliśmy tego zrobić. Nie w tym czasie. Mówiliśmy o tym później – kiedy świat tego potrzebował, albo kiedy zwyczajnie dojrzał do prawdy, która wydaje się być przerażająca.

– Wy to ześciybył cłek światowy, to siy nie dziwiym, ze sićka ku wom jeździyli. Aly zeopowiadali takiy rzecy, to jus w to ciynsko mi uwierzyć. Choć, znajonc nieftórykludzi i casy, kie my zyli, to sićko wydajy mi siy możliwe.

– Właśnie o tym mówię, góralu. Nie wszyscy uwierzyliby w każdą część prawdy, a jeśli nawet tak by się stało – ludzi by to przeraziło. A strach może powoływać do życiaszaleństwo.

– Dobrze godociy. Z casem spróbujym zrozumiyć wase słowa, choć na tom kwile, to scyrzewom powiym, kryngosłup mi siy do skóry przylypi, jak nie zapchom cym zołondka.

– Chodźmy –odpowiedział Papież, wskazując ręką na drugą stronę peronu.

Góral stał osłupiały. – Aly ze niby bes tory? – zapytał.

– Tak, przez tory. Trochę wiary. – Papież uśmiechnął się, po czym ruszył wartkim krokiem.Góral obserwował jak w pewnym momencie znika jego wykroczna noga, po czymrozpływa się ostatni widoczny punkt na jego plecach. Nie zdążył podnieść ręki do czoła, kiedy na wschodniej stronie peronu zmaterializował się Papież. Złożył dłonie w trąbkę i przyłożył je do ust. – To jak będzie? Jesteś głodny czy nie?

Góral zrobił kilka kroków do przodu. Zatrzymał się na moment, po czym rzucił: – Prowdziwe sajensfikszyn, jako i w tyk gazetak. – I ponownie ruszył, przyspieszając kroku.

 

***

 

Tłumnie wypełniony peron, w oddali którego wspinała się część wysokiej wieży, z wyróżniającą się w błękitnym kolorze flagą, szczelnie wypełniał zapach krojonych cytrusów i ziół, z których wyróżniała się mięta. Spacerowali,wypełniając żołądki samym zapachem. W końcu drogę zasłoniła im dziewczyna z włosami spiętymi w warkocz i silnie zaakcentowanymi kośćmi policzkowymi. Chwyciła trzymany przez siebie koszyk dwoma dłońmi i podniosła na wysokość klatki. – Mozebyściy kupiyli ode mniy łoscypka. Mlyko owce, nie krowiy, bo tu wiecne lato, a i pola do pasynio nie brakujy – zaproponowała.

Zdziwiony góral chwycił ręką kapelusz i machając nim, próbował ochłodzić twarz. – Cuda…Prowdziwe cuda siy tu dziejom. Górole w niebiy? Łowce w niebiy? Duzo kawołkow pod wypas? Bratku! Tos to istny raj jes! – krzyknął, rozkładając dłonie.Trzymany kapelusz zniknął wraz z połową jego ręki.

– Góralu, twój kapelusz. I ręką – podpowiedział Papież, unosząc brodę w stronę drugiej części peronu.

Góral odskoczył,jakby rażony prądem. – Ni mogem stracić tego kapelusa. Całe ziciy zek w jednym baciarzył, tońcył i spiywoł, a w końcu i do kościoła zek tys nieros broł, jak probosc namyśloł jakiy paradne urocystości robić.

– Tutaj nic nie ginie – odezwała się, stojąca przed nimi góralka.

– To cemu zekbes kwile ni mioł poł rynki? – zapytał góral.

– Bo to taki rodzaj drogi – wyjaśniła kobieta. – Zawse mozes przyjść do innego miyjsca. Zpolecenio Boga abo wybiyrajonc włosnom droge.

– To nieftórym siy tu przykrzy, ze stela idom?

– Tu każdy jest szczęśliwy – włączył się Papież. – Ostatni odeszli wybierając własną drogę i stworzyli piekło. Ci, którzy dobrowolnie stąd odeszli już nigdy nie wrócą. 

Góral nałożył kapelusz na głowę. Kilkakrotnie sprawdził, czy dobrze leży. Docisnął go, żeby lepiej się trzymał. – A jakiy tu som cenniki, cobyk choć pucka zagryz?

Kobieta spojrzała w oczy górala, uśmiechnęła się i powiedziała: – Włośniy tako. Musis przypaczyć siy cyjyjsi dusy i scyrze siy do niyj uśmiychnońć.

Góral spojrzał na rozweselonego Papieża. – No dalej! Jak widzisz, w raju obowiązuje inny cennik. Już nie potrzebujesz dutków.

W końcu góral przeniósł spojrzenie na kobietę i próbując dotrzeć do jej duszy, natrafił na swoje odbicie w oku. Miał lekko ponad trzydzieści lat i, rzeczywiście, z jego twarzy zniknęły zmarszczki. Dostrzegł młodzieńczy blask w swoich oczach, na co ucieszył się tak bardzo, że mimowolnie przeniósł to na góralkę. Kobieta cofnęła się o krok i westchnęła odchylając głowę. – Jaki piykny sposób zapłaty. Jak ty piykniy poziyros na ludzi! Nolyzom siy dwa duze – rzuciła. Schyliła się do koszyka i wyjęła z niego oscypki, których zapach oblepił całą trójkę.

Góral chwycił jednego oboma dłońmi, badając jego fakturę. Robił to z zamkniętymi oczami. Apotem zaciągnął się zapachem, wypełniając nim całe płuca. Kiedy już rozwarł zlepione powieki, spojrzał na kobietę. – Barz piykniy dziynkujym! – Po czym dodał: – A jes tu, w niebiy, wiyncyj góroli?

– Jest ich cały ogrom. Można powiedzieć, że góralami niebo stoi – odpowiedział Papież.

– To jus teros rozumiym, cemu ześciy se tak góry umiyłowoł, Łojce Świynty – powiedział góral, puszczając Papieżowi oko. Uśmiechnęli się do siebie, mając z tyłu głowy ich wcześniejszą rozmowę.  – A możemy ku nim iść, przeradzić? Bedem siy cuł jesce lepiyj, jak uwidzem innych moich braci – zapytał góral.

Papież przełożył palto na drugie ramię, zmieniając rękę, uściskał kobietę na pożegnanie i odsunął się, patrząc na górala. Kiedy ich spojrzenia spotkały się, kiwnął głową, sugerując podobne zachowanie. Ale góral, jak to góral – tym razem pozbawiony strachu zdjął kapelusz, delikatnie się ukłonił i rzucił: – Bywojciy zdrowi! Po czym wyminął kobietę, łapiąc Papieża pod ramię. – Łojce Świynty, jobarz zamkniynty w sobiy cłek, nie rod widzem pokazować swojy emocjy, ba umowmysiy – bedem to robiył po swojymu – wytłumaczył Papieżowi. Ten uśmiechnął się i przyspieszył kroku, dla odmiany zaczął ciągnąć górala za sobą.

 

***

 

Kiedy wspinali się żółwim tempem na wysoką łąkę, Papież, szybko i krótko oddychając, rzucił: – Jak już wyjdziemy na sam jej szczyt, zobaczysz na własne oczy, co znaczy góralski raj.

Chwilę później dotarli do miejsca, z którego widok rozciągał się na całą dolinę. Góral przyglądał się drewnianym domkom, budowanym w góralskim stylu. Wyłowił wzrokiem nawet kilka furmanek. W tym momencie jego wargi zdawały się być zszyte. Osunął się na kolana, wtulił twarz w dłonie i zapłakał. Trwali tak przez chwilę: Papież wpatrujący się w horyzont doliny i góral, klęczący obok niego, z pomiędzy palców którego wylewały się łzy.

Wierzchem dłoni otarł łzy, a potem osuszył kąciki oczu, zbierając na palec pojedyncze krople.Podniósł się na nogi.

Kiedy zeszli do wioski, nad dolinę nadciągnęła ciemność, łamana wielkim ogniskiem, wokół którego zgromadzili się górale.

Zbliżyli się,przepychając do źródła ognia. Klucząc pomiędzy zebranymi, usłyszeli panującą ciszę. Starając się wyłowić choć jeden głos, natrafili na mężczyznę ubranego w sutannę. Siedział na drewnianym stołku, snując opowieści. W końcu zauważył przybyłych i przerwał. Podniósł się ze wzrokiem wtopionym w Papieża. Do oczu cisnęły mu się łzy. Podszedł kilka kroków, obchodząc ogień i padł do stóp człowieka w bieli. Wszyscy go obserwowali. Góral ugiął kolana, poruszony widokiem. Wtedy dostrzegł łzy, kapiące na buty Papieża. W ksiądz podniósł się, przywarł do Papieża. Stali w uścisku przez dłuższą chwilę. W końcu Papież zerwał uścisk i,trzymając księdza za knykcie, podprowadził do górala. – Chciałem ci kogoś przedstawić – mówi patrząc na księdza. Ten odwraca wzrok i przypatruje się góralowi. W końcu dławi wszystkie kanony dobrego wychowania, wystrzeliwuje dłonią w kierunku górala, łapie za jego dłoń, mocno przy tym nimi pomachuje i mówi, uśmiechając się: – Józek jestem!

Góral wyciąga dłoń spomiędzy zaciśniętych palców księdza, drapie się po szyi i, zanim zada pytanie, mówi sobie, że musi zapuścić na nowo brodę. Te nawyki spowodują w końcu, że wydrapie w skórze – dziurę. Jeszcze nie wie, czy zranienia leczą się tutaj w ciągu chwili, czy wcale. W końcu, patrząc na księdza, mówi: – We ftóryj parafii wy ześciy był, bo jo co ponieftóryk Józków znoł. A wos se nie zbacujym.

– Ka jo nie był,braciy! – odzywa się ksiądz. W Łopusznyj mnie chowali, a zanim mnie pochowali to i Związkowi Podhalan zek prezesowoł – dodaje.

Góral przez chwilę zastanawia się. Znów drapie szyję. – Dyjści Związkowi to prezesowoł ksiądz Tischner – dodaje.

Ksiądz uśmiecha się, a chwilę później – śmieje. W końcu śmiechem wybuchają wszyscy zebrani górale. Śmieje się i Papież, charakterystycznie przykładając palec do wargi. –Rozmawiasz z tym samym księdzem, co to „Historię filozofii po góralsku napisał”– mówi Papież. – Nie dziw się miejscem, w którym go spotykasz. To właśnie jest jego dom. Tutaj jest wśród swoich. Wśród tych, których kochał najbardziej – pomiędzy ludźmi, w żyłach których kiedyś płynęła góralska krew.

Góral ostentacyjnie zdejmuje kapelusz, kłania się, a kiedy nurkuje głową, wciąż nie może schować wybałuszonych oczu. – Wybocciy zdziwiyniy, ale jo jes mocno zaskocony tym, na co tu patrzem. Dyjści wyściy wielki cłowiyk – mówi. Po chwili dodaje: – To jako to było z tymi górolami? Byli łod samiusiyńkiygo pocontku?

– Byli – odpowiada ksiądz Tischner.

– A wy tościy wiecniy był taki małomówny? – pyta góral.

– Wiyciy, górolu, jo to wole myśleć, a potem to na jakim skrowku kartki zapisać. – Wciąż wpatrują się w siebie, choć dzieli ich niecały metr. Wybałuszone oczy góralas chowały się ostatecznie w oczodołach.

– Chodźcie,zasiądźcie, zjedzcie coś. Choć czuje, że macie ze sobą jakiś prowiant. Te oscypki to od naszej Hani?

– Nie znomy z imiynio… – mówi góral.

– Tak, od Hani –przerywa mu Papież. Spoglądają na siebie. W końcu Papież puszcza mu oko. Góral uśmiecha się.

Kiedy Góral napełnił żołądek, odwrócił się przez ramię i zauważył wspierającego się na zaciśniętych dłoniach Papieża. – Łojce Świynty, co wos telo trapi? – zapytał.

– Nic, mój góralu. Muszę iść dalej. To miejsce nie jest moim przystankiem. Lepiej pójdę się położyć, jutro przede mną daleka droga – odpowiada.

– Idziy ło tom wieże, co my jom z peronu widziyli, prowda?

– Prawda – przyznaje się Papież.

– A fto tamjest? – pyta góral.

– Tam w końcu zobaczę ojca. Przez tyle lat służyłem mu tak wiernie, jak tylko potrafiłem.Nadchodzi chwila, kiedy spotkamy się twarzą w twarz.

– A my? Uwidzimy siy jesce?

– Uwidzimy, góralu. Niedługo cię odwiedzę i udamy się z powrotem do świata żywych. Twoja kobieta też niebawem tutaj trafi, a my musimy ją przeprowadzić.

– My cy jo som?

– My. W końcu dużo na Podhalu bywałem, jesteście mi jak przyjaciele. A ta podróż to kolejna okazja do spotkania z góralami – podsumowuje.

Góral położył rękę na plecach Papieża. Ten odwrócił głowę i ich spojrzenia się spotkały. –Zmówimy wiecorny pociorz i pudziyme legnońć.

Kiedy skończyli się modlić, góral poklepał Papieża po plecach, mówiąc przy tym: – Idzciy dalyj, Łojce Świynty. Idzciy do przodu z nadziyjom takom, jakom ześciy zwykł łazić po ziymi.

Siedzieli w ciszy, po czym góral podniósł się i podał rękę swojemu współpasażerowi,pomagając mu wstać.

 Znów szli krokiem niespiesznym, zupełnie tak, jakby opuszczali wagon. Kroczyli mając w świadomości, że to nie ostatnia podróż,którą przeżyli wspólnie.

 

 

KONIEC

Kup e-wydanie Tygodnika Podhalańskiego.

Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
ona 2019-06-21 13:13:30
Bodej ciy ta kany

Reklama
  • PRACA | dam
    Ośrodek Wypoczynkowy w Zakopanem zatrudni POMOC KUCHENNĄ na umowę zlecenie. Praca całoroczna, 26 zł brutto za godzinę. 664 417 314.
  • PRACA | dam
    Do karczmy na Pardałówce: KELNER/-KA, KUCHARZ, POMOC KUCHENNA. 510 257 677, 512 922 119.
  • PRACA | dam
    Karczma w Zębie zatrudni: KUCHARZA, POMOC KUCHENNĄ, KELNERKI - 606 838 103.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    LAS Z GRUNTEM ROLNYM, 8000 m, obrzeża Zakopanego. 607 506 428.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    PENSJONAT w Kościelisku. 607 506 428.
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    Korale naturalne-sznury różnej długości i wielkości,atrakcyjne ceny. 601966713
    Tel.: 601966713
  • NIERUCHOMOŚCI | pośrednictwo
    Nieruchomość kupie. 691 451 454Ustochow@wp.pl Ustochow@wp.pl
    Tel.: 691
  • PRACA | dam
    Przyjmę do pracy na stanowisko kelnera oraz kucharza. Praca od zaraz, na stałe ,dobrze płatna. 600 035 355 tary@interia.eu
    Tel.: 600 035 355
  • PRACA | dam
    PKL Horeca Sp. z o.o. jest Spółką wchodzącą w skład Grupy PKL, która oferuje całoroczny, kompleksowy zakres usług turystyczno-wypoczynkowych oraz posiada własną bazę noclegową i restauracyjną. Jest też jednym z największych pracodawców na Podhalu, zatrudniającym ponad 300 osób. DOŁĄCZ DO NAS! Obecnie poszukujemy osób na stanowisko: SPECJALISTA DS. SPRZEDAŻY I MARKETINGU. Miejsce pracy: Zakopane. OPIS STANOWISKA: - Opracowywanie ofert dla pobytów grupowych oraz ich aktywna sprzedaż, - Zarządzanie i monitoring kanałów OTA, - Wdrażanie nowych kanałów sprzedaży usług noclegowych w zarządzanych obiektach, - Zarządzanie stronami www obiektów noclegowych oraz redagowanie ich treści, - Opracowywanie polityk sprzedaży w obiektach, kalkulacja i wdrażanie pakietów pobytowych, zarządzanie dostępnością, - Analiza działań sprzedażowych i marketingowych w oparciu o wskaźnik zyskowności i ROI, - Analiza konkurencji, - Monitorowanie budżetów sprzedażowych i ich optymalizacja, - Współpraca z podwykonawcami i dostawcami usług, - Przygotowanie i aktualizacja dokumentacji, - Proponowanie i wdrażanie nowych rozwiązań, raportowanie, - Zapewnienie najwyższej jakości obsługi gości, - Dbanie o pozytywny wizerunek Grupy Kapitałowej. WYMAGANIA: - Wykształcenie min. średnie, - Doświadczenie w obszarze revenue, marketingu i sprzedaży w branży hotelarskiej min. 4 lata, - Innowacyjność, kreatywność i pomysłowość, - Lekkie pióro, - Bardzo dobra organizacja pracy, - Proaktywne podejście do powierzanych zadań, - Umiejętność pracy w grupie, - Mobilność, prawo jazdy kat. B, - Bardzo dobra znajomość pakietu MS Office, - Umiejętność negocjacji, - Mile widziana znajomość systemów operacyjnych: LSI, KWHotel, - Dodatkowym atutem będzie umiejętność obsługi programów graficznych oraz zdolności fotograficzne. OFERUJEMY: - Pracę w rozwijającej się Firmie, - Możliwość zatrudnienia na podstawie umowy o pracę lub umowy o współpracę, - Stabilne warunki zatrudnienia, - Atrakcyjne wynagrodzenie plus system premiowy. APLIKACJE zawierające CV prosimy przesyłać na adres: rekrutacja@pkl.pl z dopiskiem nazwy stanowiska: "PKL Horeca Specjalista ds. sprzedaży i marketingu" Informujemy, że skontaktujemy się z wybranymi kandydatami. Prosimy o dopisanie oświadczenia o wyrażeniu zgody na przetwarzanie danych osobowych.
  • PRACA | dam
    KUCHARZ/KA, PIZZER/KA, KELNER/KA, POMOC KUCHENNA z doświadczeniem, do karczmy w Bukowinie Tatrzańskiej. Możliwość zamieszkania. 602755354, 888457083.
  • PRACA | dam
    KELNER / KELNERKA do hotelu w Zębie. Na pełny etat lub dorywczo. Tel. 604 224 334 (w godz. 10-18), praca@redyk.pl
  • PRACA | dam
    KONSERWATOR - PRACOWNIK GOSPODARCZY do hotelu w Zębie. Praca stała na 1 lub 2 dni w tyg. Tel. 604 224 334 (w godz. 10-18).
  • PRACA | dam
    KUCHARZ / KUCHARKA do hotelu w Zębie. Praca stała zmianowa. Tel. 604 224 334 (w godz. 10-18), praca@redyk.pl
  • PRACA | dam
    Potrzebny pracownik budowlany (młody), może być do przyuczenia. 791 669 932.
  • PRACA | dam
    Restauracja Zakopiańska szuka KELNEREK/ÓW (również śniadaniowych), KUCHAREK/ARZY ŚNIADANIOWYCH i OSÓB ZMYWAJĄCYCH! Świetne warunki pracy, wsparcie zespołu, umowa. 660532732restauracjazakopianska@gmail.com
  • PRACA | dam
    Zatrudnię pracownika do produkcji drożdżówki i pączków. Możliwość przyuczenia. Pełne zatrudnienie i dobra płaca. Piekarnia Raba Wyżna tel. 881933550. 881933550Marcin.talaga@gmail.com
    Tel.: 881933550
  • PRACA | dam
    Akademia Bystrzak poszukuje trenerów zajęć dla dzieci. Zajęcia odbywają się popołudniami oraz w weekendy. Poszukujemy studentów filologii, bądź osób z płynnym angielskim, osób lubiących zajęcia plastyczne oraz trenerów zajęć sportowych dla dzieci.. 797 446 880biuro@nowy-targ.bystrzak.org www.bystrzak.org
    Tel.: 797
  • PRACA | dam
    Centralny Ośrodek Sportu w Zakopanem zatrudni osobę na stanowisko PRACOWNIK KAWIARNI. Szczegóły: 725 300 377
  • PRACA | dam
    Centralny Ośrodek Sportu w Zakopanem prowadzi nabór na stanowisko GŁÓWNY KSIĘGOWY. Termin składania ofert: 08.12.2021r. (godz. 12:00). Szczegóły: https://bip.cos.pl/3303/24-11-2021-nabor-na-stanowisko-glowny-ksiegowy
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ ARCHITEKTA, niezbędna znajomość Archicada i dyspozycyjność. Interesujące tematy, dobre honorarium - Tel. 601 544 244
  • PRACA | dam
    STACJA NARCIARSKA POLANA SZYMOSZKOWA zatrudni na sezon zimowy KASJERKI BILETOWE. Wymagana znajomość obsługi komputera. Informacje: 602 198 307
  • PRACA | dam
    STACJA NARCIARSKA POLANA SZYMOSZKOWA zatrudni na sezon zimowy: PRACOWNIKÓW OBSŁUGI KOLEI, PRACOWNIKÓW OBSŁUGI STOKU I NAŚNIEŻANIA, OBSŁUGĘ PARKINGU. Informacje: 601 628 584
  • PRACA | dam
    STACJA NARCIARSKA POLANA SZYMOSZKOWA zatrudni na sezon zimowy do pracy w gastronomii: PIZZERIA, BARMANKI, POMOCE KUCHENNE, OSOBY NA ZMYWAK. Informacje: 693 319 707
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DOM W CENTRUM JABŁONKI. 605 306 294.
  • PRACA | dam
    POSZUKUJEMY ENERGICZNYCH OSÓB DO PRACY W RESTAURACJI W MURZASICHLU na stanowisku KELNERKA bądź KELNER i OSOBY DO POMOCY NA KUCHNI najlepiej z doświadczeniem w branży. Szukamy osób na stałe oraz na sezon zimowy. Więcej informacji pod numerem tel.: 883802131
  • PRACA | dam
    Restauracja na Krupówkach zatrudni PIZZERA. Atrakcyjne wynagrodzenie. Tel. 664 023 298, 668 404 790.
  • PRACA | dam
    OŚRODEK WCZASOWY w Zakopanem przyjmie POKOJOWĄ i POMOC KUCHENNĄ na co drugi dzień. Etat. 693 638 619.
  • PRACA | dam
    DOM OPIEKI ZATRUDNI OPIEKUNKI, STAŁA PEWNA PRACA W ZAKOPANEM.. 698-673-260swiatkowska.w@wp.pl
    Tel.: 698
  • NIERUCHOMOŚCI | kupno
    KUPIĘ DZIAŁKĘ BUDOWLANĄ LUB ROLNĄ - ZAKOPANE, OKOLICE - 503 070 650.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Do wynajęcia dwa pomieszczenia, I piętro, pow. ok 140 m2. Możliwość do dostosowania do osoby wynajmującej - Waksmund. 603 656 796.
  • PRACA | dam
    Recepcjonistka, Kelnerka Hotel w Bukowinie Tatrzańskiej zatrudni kelnerkę, recepcjonistkę. Praca stała zmianowa, elastyczne godziny pracy, posiłki pracownicze. Szkolenie wdrażające, benefity pracownicze.. 507645428. .
    Tel.: 507645428
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • USŁUGI | inne
    USŁUGI SPRZĄTAJĄCE od A-Z szybko i solidnie, Margo-Estate www.margo-estate.pl, 666908909 lub 574929321 - Zapraszamy.
  • NIERUCHOMOŚCI | pośrednictwo
    MARGO-ESTATE Biuro Obrotu Nieruchomościami - Małgorzata Tomala, 606-909-461/ Prowadzenie Inwestycji od A do Z, www.margo-estate.pl
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA LOKAL GASTRONOMICZNY Z WYPOSAŻENIEM. NOWY TARG BLISKO DWORCA AUTOBUSOWEGO 220 M2. 501012912
    Tel.: 501012912
  • PRACA | dam
    PRACA W WYPOŻYCZALNI NART -BIAŁKA TATRZAŃSKA Zatrudni pracowników do obsługi klienta lub serwisu. Kontakt telefoniczny pod nr. 603 754 431.
  • PRACA | dam
    "Zakopiańskie TBS" TKGK Sp. z o.o., jako firma zarządzająca budynkami mieszkalnymi wielorodzinnymi, poszukuje do pracy na etacie inspektora nadzoru z uprawnieniami budowlanymi. Oferujemy normowany czas pracy - pełen etat. 509628992 firma@ztbs-zakopane.pl www.ztbs-zakopane.pl
    Tel.: 509628992
    E-mail: firma@ztbs-zakopane.pl
    WWW: www.ztbs-zakopane.pl
  • PRACA | dam
    CUKIERNIA W ZAKOPANEM ZATRUDNI EKSPEDIENTKĘ. Tel. 604 102 804, 602 285 793, 601 512 211
  • PRACA | dam
    Firma w Zakopanem zatrudni MAGAZYNIERA/-KĘ (praca na noc) i PANIĄ DO SPRZĄTANIA. 604 102 804, 602 285 793, 601 512 211.
  • PRACA | dam
    Firma w Zakopanem zatrudni KIEROWCĘ. 604 102 804, 602 285 793, 601 512 211
  • USŁUGI | budowlane
    Remonty łazienek kompleksowe i profesjonalne wykańczanie wnętrz Firma Tellla Robert Łukasz Tel. 505 966 625
  • PRACA | dam
    NORWEGIA (Oslo) - BUDOWLAŃCY. Zatrudnimy na warunkach norweskich pomocników, tynkarzy, malarzy, dekarzy. Języki obce NIE wymagane - praca tylko z pracownikami z Podhala. Praca całoroczna, również w zimie. Zjazdy do kraju co 1-3 tygodnie (samolot) wg. własnego uznania. Pełna elastyczność co do wyjazdów do kraju. Zarobki od 15-25 Euro /godz. Zapraszamy. Tel. 667 602 602.
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
2021-12-01 22:40 Babia Góra niebezpieczna. Turysta stracił orientację 2021-12-01 21:40 Andrzejki w Smreku 2021-12-01 21:10 Warsaw Cello Quartet w Kmicicu (WIDEO) 2021-12-01 21:00 Drzewa ukamienowane 1 2021-12-01 20:16 Dwa szczyty, dwóch przyjaciół i dwa zjazdy. Film z wyprawy Andrzeja Bargiela (WIDEO) 2021-12-01 20:06 W sobotę Zakopiańskie Mikołajki 2021-12-01 19:30 Proboszcz rzuca kłody? Główny problem to komunikacja z organizatorami festiwalu 10 2021-12-01 18:45 Fotografie folklorem malowane 2021-12-01 18:01 Wiadukt podniesiony 3 2021-12-01 17:15 Stachoń za Kosa 2021-12-01 16:51 Ognista Violka pod Gontem 2021-12-01 16:30 Worki się nie sprawdziły 4 2021-12-01 15:59 Dała mu dostęp do konta i skan dowodu. Oszust zaciągnął kredyt 2 2021-12-01 15:56 Złodziej lamp zatrzymany przez policję 3 2021-12-01 15:44 Władze przypominają o odśnieżaniu chodników 13 2021-12-01 15:04 Poranne zderzenie na zakopiance 2021-12-01 14:33 Ruszyła budowa sceny na Sylwestra Marzeń 56 2021-12-01 14:08 Andrzejkowe posiady z wyborami 1 2021-12-01 13:20 Podróżowali z dzieckiem. Okradli pensjonat i innych turystów 4 2021-12-01 12:30 Kraksa w centrum Nowego Targu (ZDJĘCIA) 2 2021-12-01 12:01 Wiatr osłabł, na chwilę wyszło słońce. Cudowna zima w Tatrach (ZDJĘCIA,WIDEO) 2021-12-01 12:00 5 pomysłów na prezent mikołajkowy dla 2 letniej dziewczynki 2021-12-01 11:15 Najwięcej zakażeń i zgonów w czasie czwartej fali pandemii 1 2021-12-01 10:10 Jak urządzić łazienkę dla niepełnosprawnych? 2021-12-01 10:00 Sentyment mimo wszystko 1 2021-12-01 09:01 Tylko spójrzcie czym oddychamy w Nowym Targu 1 2021-12-01 08:59 Za oknem pierwszy śnieg, w sercu nowa miłość. Konkurs dla czytelników 2021-12-01 08:00 Wzrosło zagrożenie lawinowe w Tatrach 2021-11-30 22:40 Goprowcy poszukiwali zaginionego 1 2021-11-30 22:08 Pożar na Grelu 2021-11-30 21:29 Turystka uratowana przez ratowników TOPR 2021-11-30 21:15 Zima atakuje 1 2021-11-30 20:30 Ufo działa (WIDEO) 2021-11-30 19:29 Na Podhalu mniej nowych zakażeń koronawirusem. Zmarły dwie osoby 2 2021-11-30 18:51 Pracowity dzień ratowników TOPR. Trwa akcja ratunkowa 4 2021-11-30 18:15 Parking za bilet, nieważne jaki, choćby najtańszy 2 2021-11-30 17:30 Bartek wie o lesie wszystko 2021-11-30 16:45 Jeden telefon może uratować kogoś przed zamarznięciem 2021-11-30 16:29 Warsztaty z niespodzianką 2021-11-30 16:07 Adam Bukowski-Tyrała i Nowe Zakopane 2021-11-30 16:00 Kolejka na Gubałówkę nieczynna, ale i tak można wyjechać na górę 2 2021-11-30 15:15 Kotelnica śnieży (WIDEO) 2021-11-30 15:15 Krypto... oszustwo 3 2021-11-30 14:30 Silny wiatr i opady śniegu. Ostrzeżenia meteorologiczne 2021-11-30 13:56 Ulatniał się gaz - doszło do pożaru 2021-11-30 13:45 Na Alejach wciąż nie ma świateł - kierowcy muszą uważać 1 2021-11-30 13:00 Pieszy ryzykant 1 2021-11-30 12:27 Spotkanie z Krzysztofem Trebunią-Tutką odwołane 2021-11-30 12:25 Przenosiny zakopianki (WIDEO) 2021-11-30 12:15 Dziś ostatni dzień na złożenie wniosku na 300 plus
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2021-12-01 23:11 1. @ jarząbek W tym roku na 100% były bezpłatne, nie pamiętam dokładnie wcześniejszych edycji, ale w zeszłym roku chyba też. 2021-12-01 23:07 2. ...a opatentowali ten szczytujący wynalazek ? W sumie pytanie; gdzie to rodzą się takie głowy ??? Niedługo zaczną owijać bandażami smreki nad Rusinowa Polaną, aby zabezpieczyć przed kornikiem... 2021-12-01 22:53 3. Nic nie zrobicie bo odśpiewają Bogurodzicę jak na sesji w Starym Sączu. 2021-12-01 22:37 4. @druh Marek, w samo sedno. "Kościół nie jest własnością ani proboszcza,ani biskupa!. Jest właśnością wspólnoty wyznaniowej" I w tekście czytam: "Dwa dni przed złożeniem wniosku proboszcz się wycofał. Powiedział, że rada parafialna się nie zgodziła". Rada parafialna to wspólnota wyznaniowa. Twoja wątpliwego polotu inteligencja nie pozwala ci tego ogarnąć? Wniosek, że jesteś inteligenty inaczej, więc po co w ogóle zabierasz głoś w sprawie, o której nie masz zielonego pojęcia, i jako antyklerykał nie powinieneś się tym zajmować. Włącz sobie TVNazi w Sylwestra. będziesz słuchał do woli. Może nawet zagorzała wielbicielka TVN24 i wierna czytelniczka GW/Wysokich Obcasów, Newsweeka itp..., Pani Sztencel ci potowarzyszy. Ciekawe, dlaczego Pani doktor nie zabiega o organizacje festiwalu w swojej ulubionej TV(n) we współpracy z GW. Na konferansjerów proponuję naczelnego Adama i Marte Lempart. Nawet mają swoją KODkapelę... 2021-12-01 22:36 5. To bardzo ciekawe, że ateiści mają najwięcej do powiedzenia w kwestiach wiary i Kościoła. 2021-12-01 22:20 6. Zasady organizacji koncertów na otwartym powietrzu pod następującymi warunkami: udostępnienia widzom lub słuchaczom nie więcej niż 75% liczby miejsc, w przypadku braku wyznaczonych miejsc na widowni - udziału w wydarzeniu nie więcej niż 250 osób (do limitu nie wlicza się osób zaszczepionych przeciwko COVID-19) oraz zachowania odległości 1,5 m pomiędzy widzami lub słuchaczami, 2021-12-01 22:17 7. Ludzie są okrutni! Dlaczego nikt go nie powstrzymał? 2021-12-01 22:15 8. Polska jest ostatnim krajem w Europie (a może i na świecie) gdzie obowiązuje jeszcze pańszczyzna. Bo tak to właśnie się nazywa. Przepis (ustawa) mówi o obowiązku odśnieżania chodnika przez właściciela nieruchomości, jeśli on BEZPOŚREDNIO graniczy z nieruchomością. Jeżeli jest chociaż parę centymetrów pomiędzy granicą nieruchomości, a chodnikiem, to obowiązek spada na miasto. Warto o tym słowie BEZPOŚREDNIO pamiętać!!! 2021-12-01 21:57 9. Przecież te koncerty były normalnie biletowane, ale dla kogoś kto za 10 minut badania kasuje 150 zł to 20 zł jest symboliczną kwotą. Akurat jestem parafianinem może nieregularnie uczeszczajacym i mieszkam obok, ale znam księdza proboszcza, przyjmowałem po kolędzie i ani on, ani żaden z księży z tej parafii nigdy nie wyciągało od ludzi pieniędzy, wręcz przeciwnie. Trochę też wydają mi się nieleganckie takie ataki pani Sztencel, która zdaje się jest przeświadczona o swojej wyjątkowości i przyjęła postawę roszczeniową. Ks. Szyszka dał palec to Ks. Dziubie wezmę całą rękę, bo ja jestem z nadzwyczajnej kasty. Przebija się też pewna maniera traktowania ludzi z góry, może tych którzy wg pani doktor są słabiej wyksztalceni, mniej majętni jak "kościelny Andrzej". Czy kultura nie nakazywałaby powiedzieć chociaż pan kościelny Andrzej czy też kościelny pan Andrzej. No ale może się mylę... 2021-12-01 21:39 10. Kościół nie jest własnością ani proboszcza,ani biskupa!. Jest właśnością wspólnoty wyznaniowej ,która oddała na ten cel grunt, zebrała środki finansowe ( często gotowe materiały budowlane) i wspomogła własną społeczną pracą budowę świątyni. Po dojściu PiS-u do władzy, niektórzy księża traktują kościoły jak swoje folwarki. Jednak w czasie klęski żywiołowej: pożar,huragan ,gradobicie, nawet kradzież, każdy z tych ,którzy pogonili artystów wyciągnie szybko rękę po pomoc ze strony wiernych i samorządu lokalnego. Taka-niestety- jest już od wieków natura tych, którzy za nasze pieniądze obiecują nam zbawienie.
2021-11-16 19:26 1. I bardzo dobrze ,że odbyło się bez rac, wrzasków Bąkiewicza i jego nacjonajistów. Święto Odzyskania Niepodległości, to święto wszystkich, którzy mieszkają w granicach naszego kraju i czują się Polakami. Nie ważne jakiego jesteś wyznania, jakiego koloru skóry i na którą partię głosujesz. Oglądasz skoki narciarskie i alpejski Puchar Świata, hokej, koszykówkę ( w której wielu kolorowych graczy), czy telewizyjne seriale. Polska to nasz wspólny dom. Nie dajmy się dzielić nieodpowiedzialnym politykom. 2021-11-14 23:27 2. Nic tylko siedzieć, opalać się i podziwiać. 2021-11-08 09:59 3. Jeden z górali ze zdjęć prowadzi też busa. Kiedyś jechałem z nim, przed busem zatrzymało się taxi na przystanku, gdzie nie wolno taksówkom stawać. On mało nie doszło do rękoczynów. Pan "piękny góral z obrazka" rzucał kur... i innymi. Po czym po kilkuset metrach sam się zatrzymał w miejscu niedozwolonym, by zabrać turystę. Na moje pytanie czemu to zrobił, mając na względzie sytuację z taxi, powiedział: wie pan, no czasem trzeba. Piękne typy o podwójnej moralności w zależności od sytuacji. W zasadzie mentalność nie zmieniła się wcale od czasów, które opisał J. Kurek w "Księdze Tatry". W jakimś sensie, to takie "krokodyle" człowieka. Potrzeba przynajmniej kilkunastu pokoleń. 2021-11-07 15:58 4. Brawo....Bartłomieju... 2021-11-02 23:52 5. Piękne Tatry :-) 2021-10-26 20:35 6. Uwielbiam takie obrazki, świetnie że wciąż są ludzie którzy podtrzymują pasterskie tradycje. 2021-10-26 20:13 7. cyś ty mnie widziała, cu ci fto pedzioł, ze jo na wiyrsycku, z owieckami siedzioł, ani mi fto godoł, ino jo widziała, jak siy na wiyrsycku. owiecka biylała. 2021-10-24 13:35 8. Izba Regionalna w Sromowcach Wyżnych to super miejsce do odwiedzenia. Polecam każdemu. 2021-10-24 12:27 9. Izba Regionalna w Sromowcach Wyżnych!! 2021-10-20 17:17 10. Kieześ do boru owiecki gnała, cemu ześ na mnie nie zawołała. Dyć jo wołała, nie słyseliście, muzyka grała, tońcyliście.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Album TP

Pożegnania

FILMY TP

Bojcorka