Reklama

2024-04-10 18:00:37

Reklama

Nowy Targ

Franek - mechanik latający

Reklama

Krótko przed przejściem na emeryturę w swojej licencji pilota odręcznie napisał: "koniec latania". I więcej nie poleciał.


To było niemal równo 50 lat temu, w styczniu. Wrócił do domu z randki. Mama powiedziała: - Było u ciebie dwóch gości i zostawili ci karteczkę.

Franciszek z uwagą przeczytał lakoniczny przekaz, nabazgrany na niewielkim karteluszku. To była wiadomość z lotniska. Jej autorem był ówczesny szef techniczny aeroklubu Józef Murzydło. Z karteczki Franciszek dowiedział się, że ma się nazajutrz zjawić na lotnisku. Miał dobre przeczucia. Jesienią poprzedniego roku skończył służbę wojskową. W wojsku był mechanikiem lotniczym. Zdobył niezbędne uprawnienia. W poszukiwaniu pracy - za radą kolegi pilota Wieśka Antolaka - odwiedził aeroklub. Szef klubu Janusz Ruge był bardzo konkretny. Nie obiecywał gruszek na wierzbie. Powiedział, że nie ma etatów, ale gdyby się coś znalazło po Nowym Roku, to się do Franka odezwie.

Walentynkowa posada

Nazajutrz Franciszek z samego rana prężył się przed chmurnym obliczem szefa aeroklubu. W połowie lutego był już oficjalnie mechanikiem zatrudnionym na nowotarskim lotnisku. Robotę dostał dokładnie 14 lutego, w walentynki.

- Nie miałem uprawnień, ale od razu pracowałem. Wysłali mnie na kurs do Leszna, żebym uzyskał licencję mechanika szybowcowego. A w 74. roku posłałem papiery wojskowe i na ich podstawie zyskałem licencję mechanika samolotowego z zaliczeniem praktyki wojskowej - wspomina Franciszek początki swej lotniczej kariery.

Praca na lotnisku to było spełnienie młodzieńczych marzeń. Może ludzie mają troszkę inne wyobrażenie o obowiązkach lotniczego mechanika. 

- To nie jest tak, jak z mechanikami samochodowymi. Mam chwilę czasu, to sobie podłubię przy samolocie. Nic z tych rzeczy. W lotnictwie trzeba przestrzegać procedur. Wszystkie czynności są wykonywane zgodnie z precyzyjnymi instrukcjami. Mechanik przede wszystkim przeprowadza przeglądy po odpowiedniej liczbie przelatanych godzin. Najczęściej taka lustracja maszyny odbywa się co 50 godzin. Mechanik musi też bardzo skrupulatnie pilnować dokumentacji, dokonywać wpisów, uzupełniać dane dotyczące nalotu każdej maszyny. Jeśli zajdzie potrzeba przeprowadzenia naprawy - zajmują się tym wykwalifikowane jednostki - tłumaczy Franciszek.

Dziś przepisy są jeszcze bardziej zaostrzone. Mechanik nie może z własnej inicjatywy nawet zakuć linki montowanej w układzie sterowania szybowca. Zajmuje się tym certyfikowana firma. Za to Franciszek i jego zespół wciąż dbają, by sprzęt latający był odpowiednio zakonserwowany i wyglądał jakby właśnie opuścił fabrykę. I faktycznie, zimową porą w hangarze przy nowotarskim lotnisku robota idzie pełną parą. Szybowce, rozmontowane do ostatniej śrubki, przechodzą kurację odmładzającą. W powietrzu unosi się przyjemny zapach pasty polerskiej i wosku. Skrzydła i kadłuby leciwych „puchaczy” aż biją po oczach śnieżną bielą i nowymi klubowymi emblematami. Ktoś, kto choć raz w życiu próbował doczyścić i wypolerować własne auto, byłby pod wrażeniem pracy mechaników.

 Płonące kukuruźniki

- Teraz na lotnisku jest dużo mniej sprzętu - zauważa Franciszek. - Jak tu przyszedłem - mieliśmy 18 szybowców i kilka samolotów. Był Gawron, Jak-12, Jak-18, był też czeski Zlin 42. Później pojawiły się nasze polskie Wilgi - wymienia jednym tchem.

W kolejnych latach na lotnisku pojawiały się coraz to nowe szybowce. Były Muchy-100 i dwa Bociany. Później Muchy wyparły Piraty. A Piraty zostały zastąpione zmodernizowaną wersją Pirat-1c. Jeszcze później doszły Juniory. Było ich sześć. Zostały trzy. A jak zaczęło się latać Puchaczami, to się nimi lata do dziś… 

Wśród samolotów na lotnisku parkowały też przeróżne, ciekawe maszyny. Były ogromne dwupłatowce Antonowy drugie. Były też dwa „kukuruźniki”, czyli dwupłatowe CSS-13 z odkrytą kabiną. Franciszek pamięta, ja go zabolało serce, gdy z Warszawy przyszedł „prikaz”, by te leciwe i piękne maszyny zezłomować. Centrala kazała po prostu spalić kadłuby i skrzydła.

- Mówiłem szefostwu, że szkoda. Żeby je pozwolili schować gdzieś w sianie - zaznacza. Nie było takiej możliwości. Dzieło zniszczenia mieli nadzorować inspektorzy. Franciszek do dziś nie może zapomnieć widoku płonących samolotów, a także łatwości, z jaką zajmował je ogień. Kukuruźnik był obciągnięty malowanym płótnem. Palił się gwałtownie, jak pochodnia.

Franciszek szybko poczuł, że praca przy samolotach i szybowcach w lotniskowym hangarze to dokładnie ta kariera, jaką sobie w życiu wymarzył. - Mnie nawet przez myśl nie przeszło, żeby się pchać za stery. Byłem chyba za skromny. Już na wstępie sam siebie pozycjonowałem niżej niż piloci. Kombinowałem tak: latanie nie jest, Franek, dla ciebie. Są lepsi - do tego właśnie stworzeni. Ja się tej zasady trzymałem, nawet jak już miałem w kieszeni zawodową licencję pilota - zaznacza.

W 1975 roku ówczesny szef Aeroklubu rzucił do swojego młodego mechanika: - Franek, a ty byś się wyszkolił na szybowce.

Franciszka aż przytkało z wrażenia. Choć miał już swoje ugruntowane przekonania na temat własnego miejsca na lotnisku, to przecież nie mógł protestować. Pilnował tylko, by szkolenie nie kolidowało w żaden sposób z pracą mechanika. Najpierw trzeba było pozałatwiać wszystkie sprawy w hangarze, a dopiero później bujać w obłokach.

Gdy po dwóch latach szef aeroklubu znów złożył Frankowi propozycję nie odrzucenia, by siadał za stery samolotu - młody mechanik miał mgłę przed oczami. Znów, choć wewnętrzny głos mówił, że jego miejsce jest w hangarze - nie mógł odmówić. Wyszkolił się na pilota. Później nawet uzyskał zawodową licencję samolotową.

Wreszcie nadarzyła się okazja uzyskania papierów mechanika pokładowego. Franek znów się długo nie zastanawiał. „Lotny” etat oznaczał też znacznie lepsze zarobki.

Franek w obłokach

Mimo że Franciszek zawsze pamiętał, że jego przeznaczeniem jest praca w hangarze, to jednak coraz częściej bujał w obłokach. Latanie było nie tylko przyjemne, ale też po prostu przydatne. Trzeba było skoczyć po części - Franek wskakiwał do Zlina i niecałą godzinę później lądował w Krośnie, gdzie już na niego czekała paczka z cylindrem do „Antka” lub nowym iskrownikiem do „Wilgi”. Start w drogę powrotną, kolejna niespełna godzinka i lądowanie w Nowym Targu. Albo gdy trzeba było przyprowadzić z przeglądu szybowiec. Franek z drugim pilotem wskakiwali w samolot i lecieli do Bielska. Tam jeden się przesiadał do kabinki szybowca i podróżował na holu w drugą stronę. - Lot na holu jest tak odprężający, że można usnąć - śmieje się Franciszek.

Choć latanie zawsze było na drugim planie, to jednak pilotażowe osiągnięcia Franciszka mogą imponować. Akrobacja lotnicza, nocne loty, loty w szyku - za sterami samolotu Franek spróbował prawie wszystkiego. Do tego srebrna odznaka i diament za przewyższenie zdobyte na szybowcu.

Był też w Franciszkowym życiorysie epizod z udziałem w poważnych lotniczych zawodach, a nawet start w mistrzostwach Polski. Gdy w Nowym Targu trenowała lotnicza kadra narodowa, ich wyczynowe maszyny obsługiwał Franciszek. Czasami była też okazja wspólnie polatać. Oczywiście - już po robocie. Jeśli się do tego doliczy godziny spędzone przy holowaniu szybowców - nalot Franciszka wygląda imponująco. 1600 godzin za sterami samolotu. Prawie 10 tysięcy startów i tyle samo lądowań. 

- Jak siedziałem w kabinie szybowca, cieszyłem się jak dziecko. Patrzyłem na ziemię z wysoka. Ludzie tacy malutcy, jadący pociąg niby jakaś zabawka. Tam czułem się wolny. Kompletnie nie interesowało mnie to, co sie dzieje na dole. Nie interesował mnie ustrój, żadna polityka. Problemy pozostawały pode mną - rozmarza się Franciszek.

Ale nie zawsze było tak kolorowo z tym lataniem. Poza poezją i romantyzmem to jednak niebezpieczne zajęcie. Sytuacje mrożące krew w żyłach… Były i takie. Kiedyś Franciszek holował szybowce - proza lotniskowego życia. Prawie nic nie może pójść nie tak. A jednak poszło. W szybowcu, który Franciszek właśnie holował, otworzyła się owiewka. Pilot zamiast to zignorować, usilnie próbował zamknąć osłonę kabiny. Podczas tej szamotaniny nieświadomie ściągnął drążek i ostro zadarł w górę nos szybowca. Maszyna była wciąż połączona liną z samolotem Franka. Idąc ostro w górę, szybowiec zadarł ogon samolotu, wprawiając maszynę w niekontrolowane, ostre nurkowanie. Franek mógł awaryjnie wyczepić szybowiec, ale bał się o pilota. Krzyczał do radia, żeby tamten zareagował, ale szybownik wciąż się szarpał z owiewką.

- Pamiętam, że kamienie w korycie Dunajca stawały się coraz większe i wyraźniejsze. W końcu pilot szybowca zauważył grozę sytuacji. Niemal jednocześnie pociągnęli za dźwignię zwalniającą hol: Franek i pilot szybowca. Jednak samolot nie chciał wyrównać i do ziemi było tak blisko… za blisko. Franek pogodził się już z tym, że to będzie jego ostatni lot. Koledzy na lotnisku, widząc samolot znikający za skarpą Dunajca, też już tylko wypatrywali słupa dymu… Jednak maszyna niemal dotykając wody, zdołała wyrównać lot i powolutku odzyskała wysokość. Franek wrócił na lotnisko, wylądował. Wiedział, że jeśli po prostu wysiądzie z kabiny, to już do niej nigdy nie wróci. 

- Franek, lecisz? Padło pytanie. Koledzy wiedzieli doskonale, jakie myśli kłębią się w Frankowej głowie. Nie czekając na to, co odpowie, zaczepili kolejny szybowiec i powiedzieli - startuj. Poleciał. Zrobił, co trzeba i wylądował. Później jeszcze jeden hol i kolejny. Żonie powiedział o niebezpiecznym incydencie dopiero 30 lat później…

Koniec latania

Lotnisko i latanie to była największa Frankowa pasja i miłość, ale niejedyna. W latach osiemdziesiątych odkrył kolejną - karate. Praca na lotnisku pożerała niemal cały wolny czas. W ciągu trzydziestu lat tylko trzy razy Franciszek był z dziećmi nad morzem. Urlop brał zawsze w zimie, gdy mniej się latało. Ale karate kyokushin to było coś, dla czego warto było wstawać codziennie przed piątą rano i pędzić na trening. Franek założył w Nowym Targu klub karate. Przez lata go prowadził. Wychował nawet mistrzynię świata - Ewę Pawlikowską.

Franciszek ma dwójkę dzieci: córkę i syna. Żadne nie poszło w ślady ojca, ale Franciszek nie ma im tego za złe. Syna w ogóle nie ciągnęło na lotnisko. Córkę Franciszek zabrał kiedyś do samolotu. Gdy wylądowali, Franciszek usłyszał, że latanie nie jest dla niej. - Byłoby nas już tam za dużo - stwierdziła ze śmiechem. Faktycznie, jak wylicza Franciszek, co najmniej siedmiu jego bliższych lub dalszych krewnych ma związki z lotnictwem.

Franek ostatecznie skończył z lataniem tak po prostu, z dnia na dzień. Nie było dramatów, nie było ceregieli. - Mało kto zdaje sobie sprawę, że praca pilota to jest też ciężka harówka. Wsiadłem do kabiny. Przez cały dzień holowałem szybowce. Było niemiłosiernie gorąco. W dodatku żar promieniujący od silnika - nie do zniesienia. W pewnym momencie poczułem takie dziwne zmęczenie. Niby nic wielkiego, ale wtedy postanowiłem - dość.

Niedługo przed oficjalnym przejściem na emeryturę, Franciszek otworzył swoją zawodową licencję pilota, z której przez całe życie był taki dumny, i napisał w niej odręcznie: „koniec latania”. Więcej za sterami nie usiadł…

Z lotniskiem się Franciszek nie rozstał jednak do dzisiaj. Formalnie jest emerytem, ale wciąż dorabia w aeroklubie na umowę zlecenie. - Mam 75 lat, ale wciąż daję radę. Wychowałem sobie następcę, bardzo solidnego młodego człowieka. Wciąż się nam świetnie z Kubą razem pracuje. A czego jak czego, ale roboty to na lotnisku nigdy nie brakuje - uśmiecha się Franek Kolasa, prawdziwy, lotniczy mechanik.
mk

Zostań Patronem Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.
  • SPRZEDAŻ | różne
    DREWNO KOMINKOWE SEZONOWANE - 10m3, cena 370zł/m. 790 759 407.
  • SPRZEDAŻ | zwierzęta
    Sprzedam KONIE: dwie klacze zajeżdżone, siedmiolatki, WAŁACH zimnokrwisty gniady - każde po 10.000 zł., oraz KUCYK trzyletni kary, zajeżdżony i ŹREBAK dwuletni kary. 790 759 407.
  • USŁUGI | budowlane
    REMONTY WYKOŃCZENIA WNĘTRZ ROBOTY BUDOWLANE BEZPŁATNA WYCENA. 602839607
    Tel.: 602839607
  • PRACA | dam
    Poszukuję pracownika do biura. Raba Wyżna. 602151357 Marcin.talaga@gmail.com
    Tel.: 602151357
  • PRACA | dam
    Poszukujemy Rezydenta/ Rezydentki do obsługi nowoczesnych apartamentów w Białce Tatrzańskiej. Oferujemy atrakcyjne wynagrodzenie oraz stabilne zatrudnienie. Osoby zainteresowane prosimy o kontakt pod numerem +48 692 477 200.
  • PRACA | dam
    PRACA W PENSJONACIE z zamieszkaniem. 601 661 661.
  • USŁUGI | budowlane
    REMONTY I WYKOŃCZENIA. 660 079 941.
  • SPRZEDAŻ | budowlane
    DESKI ŚWIERKOWE, dł. 5 m, gr. 53 mm. DRZEWO OPAŁOWE BUK. 660 079 941.
  • USŁUGI | budowlane
    ADAPTACJA PODDASZY, OCIEPLENIA WEŁNĄ MINERALNĄ, SUFITY PODWIESZANE, ZABUDOWY GK, WYKOŃCZENIA WNĘTRZ. 660 079 941.
  • PRACA | dam
    Sklep Gil Market w Białym Dunajcu zatrudni SPRZEDAWCZYNIĘ. 18 20 739 05.
  • USŁUGI | budowlane
    BEZZWROTNE DOTACJE na docieplenie domu, wymianę okien, fotowoltaikę oraz zmianę kotła grzewczego.. 575 839 824 k.zamiara@n-energia.pl
    Tel.: 575
  • NIERUCHOMOŚCI | kupno
    Skupujemy nieruchomości na Podhalu! za gotówkę Działki, domy, mieszkania. +48 600 404 554
    Tel.: 48
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    POLE - 2 HA i 42 ARY. 505 429 375.
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • PRACA | dam
    PIEKARNIA w Zakopanem zatrudni PIEKARZY PIECOWEGO I CIASTOWEGO. 602 759 709
  • PRACA | dam
    Poszukujemy OSÓB DO PRACY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM na stanowiska: KUCHARZ, POMOC KUCHENNA (najlepiej z doświadczeniem), OBSŁUGA BARU MLECZNEGO, KELNER/-KA. Zakopane - 600 035 080, 600 035 355.
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    FIAT 500 multijet, 1.3, 2010r. 604 401 542.
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    SUZUKI JIMNY, 1.3 benzyna, 2010r. 604 401 542.
  • SPRZEDAŻ | maszyny, narzędzia
    CIĄGNIK C-330, 1980r. 604 401 542
  • PRACA | dam
    Przedsiębiorstwo Budowlane Sikora poszukuje pracowników w zawodzie: pomocnik,malarz, cieśla,zbrojarz,murarz,operator koparko ładowarki, roboty wykończeniowe. 602629623 Sikorapbt@interia.pl
    Tel.: 602629623
  • PRACA | dam
    Pizzerman - Parmezzan Nowy Targ. Poszukuje młodej, energicznej, chętnej do pracy osoby która chciałaby zostać Pizzermanem. Doświadczenie nie jest wymagane, wszystko pokażemy oraz przeszkolimy. Wystarczy szczera chęć i praca według naszych wartości.. 729882977 parmezzan19@gmail.com
    Tel.: 729882977
  • SPRZEDAŻ | budowlane
    Wykończenia wnętrz adaptacja podaszy zabudowy karton gips szpachlowanie malowanie tynki dekoracyjne parkiet panele. 576587537
    Tel.: 576587537
  • PRACA | dam
    Hotel Eco Tatry zatrudni pracownika do działu recepcji. +48608088017 https://ecotatry-hotel.pl/ ksiegowosc@projinwest.pl
    Tel.: 48608088017
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA LOKALE HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWE o powierzchniach ok. 58 i 55 m2, oraz PIWNICA 23 m2. Możliwość połączenia lokali. Zakopane centrum, ul. Kościuszki - 691 124 272.
  • SPRZEDAŻ | zwierzęta
    SZCZENIAKI SHIH TZU. 730 519 594.
  • PRACA | dam
    Poszukuję kierowcy kat. D praca stała tel.600088258. 600088258
    Tel.: 600088258
  • USŁUGI | budowlane
    USŁUGI BLACHARSKO-DEKARSKIE, KRYCIE I PRZEKRYCIA DACHÓW, KOMINY, BALKONY, RYNNY, GZYMSY, FASADY. 889 388 484.
  • USŁUGI | budowlane
    TARTAK PRZEWOŹNY - USŁUGI - 690 535 222.
  • USŁUGI | budowlane
    STOLARSTWO - WYKOŃCZENIA WNĘTRZ - 690 500 277.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    APARTAMENT Za Strugiem, Zakopane - 607 506 428.
  • BIZNES
    Profesjonalne poprowadzę obiekt noclegowy. Kilkunastoletnie doświadczenie, referencje. 0048 788 633 633
    Tel.: 48
  • USŁUGI | budowlane
    USŁUGI MINIKOPARKĄ 2.5 TONY - 722 307 227.
  • SPRZEDAŻ | budowlane
    Sprzedam KANTÓWKĘ, KROKWIE, DESKI, GONTY i OPAŁ - 788 344 233.
  • USŁUGI | budowlane
    KAMIENIARSTWO, ELEWACJE, OGRODZENIA - WSZYSTKO Z KAMIENIA. 509 169 590.
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
2024-05-30 08:00 Niech się stanie rondo 2024-05-29 21:45 Obywatel przejmuje Rynek... dosłownie 4 2024-05-29 21:00 Pola Nadziei czyli Goszcz dla Fundacji im. Adama Worwy (WIDEO) 2024-05-29 20:00 Rabczański celebryta przyleciał na mszę 2024-05-29 19:00 Dwukrotny recydywista w pół godziny 1 2024-05-29 18:01 Jak wybrać wagę paletową dla swojej firmy? 2024-05-29 18:00 Na parking przed Morskim Okiem najlepiej z e-biletem 2 2024-05-29 17:00 W Kuźnicach bez kolejek (WIDEO) 2024-05-29 16:30 Zakopane świętuje 2024-05-29 16:00 Zapraszamy 4 czerwca o 19.30 na Rynek Krakowski pod pomnik Mickiewicza 1 2024-05-29 15:50 Nowy Focus od 858 zł miesięcznie. Najnowsze modele dostępne w atrakcyjnej ofercie najmu 2024-05-29 15:00 Śmigłowiec LPR lądował na Gabańce 2024-05-29 14:30 Krew na Dzień Dziecka 2024-05-29 14:09 Poradnik zakupowy smartfonów. Jak wybrać najlepszy model w Media Expert? 2024-05-29 14:00 Regionalny Dzień Rodziny na Olczy, konkursy, wykłady, taniec, śpiew i muzykowanie 1 2024-05-29 13:30 Dla wszystkich matek, sióstr i córek: "Jutro będzie nasze". Mamy dla Was bilety 2024-05-29 13:00 Znamy laureatów festiwalu "Od Podhala do Opola" (WIDEO) 2024-05-29 12:30 Brutalna gra o wszystko, honor albo śmierć. Mistrzowska powieść szpiegowska. Mamy dla Was książki 2 2024-05-29 12:00 Zakopiańscy policjanci szykują się na różne utrudnienia w długi weekend 2024-05-29 11:49 Kiedy kończy się windykacja polubowna, a zaczyna windykacja sądowa? 2024-05-29 11:30 Zbliża się wyjątkowy dzień - Dzień Dziecka! 1 2024-05-29 11:15 Jak IT Consulting Może Zrewolucjonizować Działania Twojej Firmy 2024-05-29 11:00 Zdewastowany pomnik Hasiora długo czekał na renowacje, ale się doczekał 7 2024-05-29 10:45 Gdzie Dostanę Pożyczkę Bez Zdolności Kredytowej? Sprawdziliśmy to! 2024-05-29 10:30 Zapowiada się sporo wrażeń, jak na jeden dzień 1 2024-05-29 10:26 Polacy w dobie zakupów: Online kontra Offline - kto wygra tę bitwę? 2024-05-29 10:00 Dzisiaj mogą wystąpić burze i ulewny deszcz 1 2024-05-29 09:39 Kolekcjonerzy zapraszają na stoiska przy Placu Niepodległości 2024-05-29 09:00 Antoni Wiercioch, niepełnosprawny sportowiec Młodym Promotorem Polski 2024 1 2024-05-29 08:00 Świętojańska Noc Muzyki, Raz, Dwa, Trzy zagra pod Giewontem 2024-05-28 22:15 Pod Giewontem ekipa ze Śląska bada drzewa tomografem komputerowym 11 2024-05-28 21:00 Pędził przez wieś z prędkością 115 km/h i już nie ma prawa jazdy 2 2024-05-28 20:00 Babcia Józeckula powróciła 2024-05-28 19:22 Recytatorzy w Rabciu 2024-05-28 19:15 Blues w Markowej Zagrodzie 2024-05-28 19:00 Pociąg do książek 2024-05-28 17:55 Będzie hałas? Mieszkańcy os. Na Skarpie piszą petycję 3 2024-05-28 17:30 Moc zabawy dla najmłodszych, przy tym w szczytnym celu 2024-05-28 17:00 Mikołaj, lekarz od ran 1 2024-05-28 16:39 Wierszowzięci w Astorii 2024-05-28 16:15 Dzień pełen emocji i dzielenia się wiedzą 2024-05-28 16:00 Do bólu. Siedem godzin trwała poniedziałkowa sesja nowotarskiej rady miasta 2024-05-28 15:48 Pompy ciepła do domu - przewodnik po dofinansowaniach 2024-05-28 15:15 Zapisałeś się już do Biegu Hasiora? Do startu pozostało kilka dni 2024-05-28 15:02 Ulica Makuszyńskiego zamknięta na całej szerokości, przebudowa wodociągu 2024-05-28 15:02 Zalety posiadania własnego domku letniskowego 2024-05-28 14:45 Dziś Łopuszna, jutro Opole, bo świat ma wspaniały smak (WIDEO) 2024-05-28 13:35 Gangsterka, prokurator, oszukaliście ludzi, idziemy na Harendę do burmistrza Doruli (WIDEO) 34 2024-05-28 13:30 Dzień Dziecka może być bajkowy 2024-05-28 12:40 Liczne zalety kabiny prysznicowej
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2024-05-30 07:22 1. Kiedy faryzeusze przeproszą służby mundurowe za szkalowanie ich, gdy oni bronili i bronią nam granicy przed naporem bandytów? 2024-05-30 07:13 2. Proszę bardzo aleśmy się doczekali państwa, jak to leciało "silni wobec słabych słabi wobec silnych". A ja głupi bałem się na swoim postawić jeden domek na zgłoszenie by mnie nie "zgłoszono" do PINB, że na górze zrobię dwie samodzielne sypialnie. Dobrze mi mówili by się niczego nie bać, bo nikt mi nic nie zrobi. Jako przykład podawano, że w Czerwiennym facet postawił 5 domków bez żadnego zgłaszania i wszystko mu hula. A tu mamy takie kwiatki, to już za komuny skuteczniej działali urzędnicy z gminy. Pamiętacie jak w asyście milicji plombowano budowę, gdy było coś nie tak? 2024-05-30 04:10 3. Ty to już dawno odpadłeś 2024-05-30 02:34 4. fyrcok to ofiara zaciru. 2024-05-30 01:36 5. Jak się czyta takie wieści to trudno uwierzyć. Jakże bardzo bezradne są nasze władze, prawo tylko dla maluczkich i to w tych najdrobniejszy "przewinieniach". Bo nikomu z tak zwanych zwykłych ludzi nie przyszło by do głowy, żeby tak kpić sobie z decyzji , za którymi stoją przepisy prawne. W Zakopanem mieliśmy także wczoraj lekcję zastraszania władzy i robienia "męczennika" z siebie przez gościa, który nie liczy się z nikim. Zniszczył dosłownie wizerunek miasta swoimi straszydlami-molochami i jeszcze czuje się skrzywdzony. 2024-05-30 00:09 6. Kręcicie się wokół własnego ogona, szkoda, że taki krótki i przed długim weekendem 2024-05-30 00:05 7. I bardzo dobrze, skoro nikt nie potrafi nic zrobić. Przez 8 ostatnich lat. Nie znoszę indolencji i głupoty. Miś na Rynku nie jest przepiękny, ale jest mądrzejszy od burmistrza. I co teraz ? 2024-05-29 23:19 8. @ciekawy - z Tych samiuśkich tater :) wybacz im, nie znają sląsko-niemieckiego. A Tychy dla nich to tylko browar. No i śląsko-niemiecka deklinacja się kłania. @Panie Jarek = hałdy pisze się przez samo "H" w przeciwieństwie do "CH". I polecam odwiedzić Tarnowskie Góry, Radzionków i Chechło, nie uwierzy Pan jak wszędzie na hałdach rosną starsze lasy. 2024-05-29 22:36 9. Bo to jest folwark dyrektóra dewlópera. Swoich biznesów trzeba pilnować. A jak myślisz dlaczego starosta holował samochody parkujące przy drodze za darmo zamiast na parkingu tpn? Za dziękuję? 2024-05-29 21:55 10. Przede wszystkim trzeba znaleźć lepsze miejsce na tak ważny pomnik. Może Kuźnice?
2024-04-22 15:13 1. Tutaj można się wiele dowiedzieć o naszym świecie i przyszłości. Super! 2024-04-21 22:36 2. Dlaczego nie piszecie o hejcie jaki sąsiedzi wyrzygują na organizatorów tej inwestycji? Grupa sąsiadów brnie w zaparte, skargi, blokady, pisma, w żaden sposób nieuzasadnione. Może nagłośnienie ich zachowania przywróci im poczucie przyzwoitości i serdeczności wobec osób którym los nie oszczedził kalectwa? 2024-04-05 23:21 3. O myszka znowu się lansuje, a miała zawiesić kampanię wyborczą. Najlepsze są jej plakaty wyborcze - poza z założonymi rękami obrazuje jej ostanie dwie kadencje na stanowisku zastępcy burmistrza: "siedziałam dwie kadencje z założonymi rękami i nic nie robiłam i staram się teraz o wasz głos drodzy mieszkańcy aby sobie dalej tak posiedzieć tylko za lepszą kasę" 2024-04-05 23:11 4. O myszka znowu się lansuje, a miała zawiesić kampanię wyborczą. Najlepsze są jej plakaty wyborcze - poza z założonymi rękami obrazuje jej ostanie dwie kadencje na stanowisku zastępcy burmistrza: "siedziałam dwie kadencje z założonymi rękami i nic nie robiłam i staram się teraz o wasz głos drodzy mieszkańcy aby sobie dalej tak posiedzieć tylko za lepszą kasę" 2024-04-05 07:05 5. BRAWO WY !!! 2024-03-29 17:19 6. Ja się pytam jaką partię ten pan reprezentuje?Nazwa komitetu nic nie mówi. 2024-03-14 18:58 7. I to jest miś a nie jakosi cepersko podróba! 2024-03-09 17:01 8. Deportowac drugiego na anktartyde. 2024-02-23 16:54 9. patrząc na tą kobitkę z kieleckiego to cuć ze wiosna idzie ... cuć to nawet niedźwiedzie z gawry wychodzą a niedzwiedzice śpią ... po co wszytko im wiedzieć ... po co ... 2024-02-22 20:48 10. Pnioki, sroki w krzoki takie potoki.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

FILMY TP


REKLAMA


Pożegnania