POLECAMY
Jak "Tygodnik Podhalański kłamie" ? Książka dostępna jest też w redakcjach w Zakopanem i w Nowym Targu.

Reklama

2021-05-17 12:00:29

Reklama

Podhale

Bite kobiety, ludzie na moście, zawałowcy i alkoholicy czyli codzienność w słuchawce nr 112

Reklama

- Mam wrażenie, że całe moje dotychczasowe życie wyglądało, jak wyglądało, tylko po to, żeby ten człowiek nie skoczył z mostu - mówi Maria Łaś, góralka z Gronkowa, operatorka numeru alarmowego 112.

- Dzwoni telefon z rana - ciśnienie skacze? 

- Już nie. Na samym początku rzeczywiście bałam się każdego telefonu. Ale szkolenia, które nas przygotowują, dają nam naprawdę duże kompetencje. I do tego dochodzi doświadczenie. Jestem już w stanie przewidzieć, "z czym ten telefon dzwoni". 

- Tak po głosie? 

- Większość rozmów dotyczy dość typowych zjawisk albo problemów zdrowotnych. I tu moje zadanie jest proste - mam zebrać podstawowe informacje na temat tego, co się dzieje, i adres. Nie ma za bardzo czasu na emocje - to szybka i precyzyjna robota. Trzeba jak najszybciej przełączyć z odpowiednimi danymi do dyspozytora medycznego, który przeprowadza wywiad i decyduje o wysłaniu ambulansu bądź nie. Ale z rana mogą też być wypadki...  

- To sytuacje najbardziej stresogenne? 

- Często osoby zgłaszające są w stanie histerii bądź szoku. I tu zwykle ciśnienie rzeczywiście skacze, niezależnie od tego, ile kto ma lat doświadczenia. Ludzie nie wiedzą, gdzie są, nie są w stanie odpowiedzieć na pytania, ciężko wydobyć informacje. 

- Oczekują natychmiastowej reakcji, błyskawicznego wysłania karetki, a tu operator zadaje jakieś pytania.

- To najgorsze, że niektórzy myślą, że wystarczy zadzwonić, a my każdego namierzymy, bo mamy cudowne lokalizatory, które namierzają wszystkich. Z wyjątkiem jednej sytuacji - posiadaczy nowych samochodów z systemem e-call. System ten przesyła nam dokładną długość i szerokość geograficzną, więc nie musimy się martwić o lokalizację. 

- Gdy przenoszono centrum z powiatów do Krakowa, były głosy, że operator w Krakowie nie będzie wiedział, gdzie leży Kowaniec, i karetki będą błądzić. 

- Rozumiem te zarzuty, bardzo często zgłaszający mówią: jedźcie koło młyna i skręćcie za kapliczką, nie podając nam nawet, z jakiej wioski dzwonią. A my musimy wydobyć konkretną informację. Z drugiej jednak strony atutem takiej centralizacji jest zastępowalność. Wyobraźmy sobie, że mamy halny na Podhalu. Lokalne centra powiadamiania przyjmują setki zgłoszeń o tym, że gdzieś spadło drzewo, komuś dach zerwało. W takiej sytuacji istnieje duże ryzyko, że osoba, która ma akurat zawał, się nie dodzwoni albo będzie długo czekać na linii. A centra CPR oferują to, że jeśli w tym momencie jesteśmy przeciążeni, to odbierze inne centrum i ono załatwi zgłoszenie.  Nawet jeśli jest na drugim końcu Polski. Druga sprawa to to, że jednym telefonem można wezwać kilka służb, nr.: ambulans, policję straż pożarną i pogotowie górskie lub wodne.  

- To teraz krótki instruktaż. Jestem na miejscu wypadku, dzwonię na 112 i co dalej? 

- Przede wszystkim musi pan wiedzieć, gdzie dzwoni. Bo ludzie często dzwonią na 997 i są przekonani, że odbierze policjant. A od 2018 roku numer ten łączy ze 112.  Nie da się przez telefon zgłosić, że były chłopak nas stalkuje albo była żona ukradła samochód. I tak w takich przypadkach trzeba udać się na komisariat, bo to sytuacje, które nie wymagają nagłego wysłania służb, a do tego służy numer alarmowy.  

- Ale tu jest wypadek i trzeba wysłać służby.

- Musimy wiedzieć, gdzie pan jest.  W jakiej miejscowości, na jakiej ulicy, pod jakim numerem. Albo określić lokalizację przez słupek pikietażowy bądź numer przejazdu kolejowego. A często ludzie mówią: koło Żabki. Tymczasem my nie mamy mapy Żabek, nawet dostępu do Google Maps. Jesteśmy odcięci od internetu ze względu na bezpieczeństwo i potencjalne ryzyko zhakowania. Mamy precyzyjne mapy do naszych celów, ale "koło Żabki" nie jest adresem. A na drogach krajowych i wojewódzkich są słupki, które dobrze byłoby umieć przeczytać. Nawet kierowcy z dużym doświadczeniem nie potrafią powiedzieć czasem, co to jest ta duża cyfra na słupku przy drodze... 

- No właśnie - co to jest ta duża cyfra na dole i mała liczba na górze? 

- Mała to numer kilometra, a duża - numer setnego metra danego kilometra. Jeśli jest 752 i 1, to znaczy, że to 752. kilometr i setny metr. 

- Jeszcze trzeba opisać, o co nam chodzi.

- Przede wszystkim trzeba słuchać operatora. Bo ta sytuacja, która dla  zgłaszającego jest wyjątkowa i może zdarza się pierwszy raz w jego życiu, dla nas jest sytuacją typową. Mamy zestaw pytań zgodnych z procedurą, które modyfikujemy pod konkretne okoliczności.  

- Jak tu się nie denerwować, skoro to tak długo trwa? 

- Nam też zależy, żeby zgłoszenie załatwić jak najszybciej. To, że zadajemy pytania, to efekt wielu lat doświadczenia wielu operatorów, bo pośpiech może być zabójczy. Kiedyś obsłużyłam zgłoszenie medyczne w 27 sekund, z dokładna lokalizacją. Zgłaszającym był ojciec malutkiego dziecka, które przestało oddychać. Podał mi adres, ale jak to często bywa, w przekonaniu, że nikt nie wie, gdzie jest ta maleńka wioska - podał adres pobliskiego większego miasta. I to się mogło skończyć źle. Dlatego my powtarzamy dwa razy adres zgłoszenia. Procedury irytują zgłaszających, ale one naprawdę ratują ludzie życie w sytuacjach dużego stresu. 

- Pamiętam pani wspomnienie po dyżurze: miałam dzisiaj 5 razy przemoc domową, 2 zgony i 3 nagłe zatrzymania akcji serca. To typowy dzień operatora numeru 112? 

- To był akurat łatwy dzień. My tych zgłoszeń odbieramy i po 200 dziennie. Czasem trwają 30 sekund, a czasem 30 minut. Pewne rzeczy powtarzają się sezonowo, pewne dzieją się niezależnie od pory dnia czy roku. Przemoc domowa  jest dużym problemem, dużym problemem jest alkoholizm. Gdyby operatorzy nr. 112 decydowali o prawie w Polsce, to pewnie mielibyśmy prohibicję. Interwencje te to znaczna część naszej służby. Wiele tragedii można byłoby uniknąć. Po 12 godzinach w Centrum dochodzimy do wniosku, że świat bez alkoholu byłby lepszy. 

- Gdy idą święta, co drugie zgłoszenie dotyczy przemocy w rodzinie lub rodzinnej awantury - to inna opowieść. Jak jesteśmy odbierani jako społeczeństwo po drugiej stronie słuchawki?  

- Zastanawiam się, czy my na 112 mamy prawdziwy obraz społeczeństwa, czy jednak skrzywiony. Ludzie do nas nie dzwonią, by opowiedzieć, jaki mieli wspaniały dzień, ale w sytuacji kryzysowej. Mamy więc bardzo smutny obraz społeczeństwa. Wiemy, że ludzie będą do nas dzwonić w stanie wzburzenia, ale szkolenia nas do tego przygotowują. Mamy psychologów, którzy chodzą między nami, by nas wspomóc. To znamienne, że w święta, gdy wszyscy chcieliby być tacy rodzinni i szczęśliwi - wszystkie spory zadawnione odżywają. Ludzie pomagają sobie alkoholem, dochodzi do rodzinnych zgrzytów. 

- Czy nadal zdarza się pani słyszeć głuchą ciszę, jakby po "tąpnięciu płyt tektonicznych", podczas rozmów z ofiarami przemocy domowej? 

- To dość częste sytuacje. Bywa tak, że osoba zgłasza po raz piąty przemoc i wciąż liczy, że partner nawróci się i zmieni, jak przyjedzie policja. Jeśli będziemy traktować nr 112 jako jedyną formę przeciwdziałania problemom społecznym, to one nie znikną. Jeśli ofiara nie znajdzie siły, by z tą sytuacją walczyć, nie będzie szukać pomocy długofalowej, to pogrożenie palcem przez policjanta nic nie da. Ale bywają też takie zgłoszenia, gdy kobiety dzwonią po raz pierwszy po latach znoszenia przemocy. I ja im próbuję podpowiedzieć, co mają robić. To sytuacje, kiedy mam poczucie, że naprawdę robię coś z sensem. I staram się zrobić coś więcej niż procedury wymagają.  

- W takich momentach korzysta pani z własnej wiedzy, czy procedury wystarczają? 

- Niby moglibyśmy ograniczyć się do wysłania policji. Ale staram się wyposażyć ludzi w wiedzę, która im pomoże, skierować ich do organizacji czy instytucji, które im mogą pomóc długofalowo.  

- Jakie trzeba mieć wykształcenie, by zostać operatorem? Pani jest iberystką... 

- To o tyle pomocne, że jestem tłumaczką dla osób hiszpańskojęzycznych zgłaszających się z całego kraju. Są kierowane na mój numer z każdego miejsca w Polsce. Każdy operator jest w stanie obsłużyć zgłoszenie przynajmniej w jednym języku obcym. Często tłumaczymy też zgłaszających w kontakcie z innymi służbami. Nie ma szczegółowych wymogów, jeśli chodzi o wykształcenie, powinno być co najmniej średnie. Większy nacisk położony jest na predyspozycje i doświadczenie  niż formalne wykształcenie.  

- Kto najczęściej dzwoni na 112? Są jakieś typowe sytuacje? 

- Ktoś, kto zna się na statystyce, mógłby przeprowadzić fajne badania na tej podstawie. Zresztą w jakimś wymiarze CPR-y takie badania statystyczne robią. Po prostu wiemy, że pewne zgłoszenia będą się zdarzać. Przychodzi wiosna, to ludzie będą wypalać trawy. Wszyscy mówią, że nie wolno, że to szkodliwe, ale i tak się znajdą tacy, co to zrobią.  Czyli wiosna upływa pod znakiem wypalania traw. A wakacje to jedna wielka impreza. Wszyscy będą pić alkohol, gubić się, będą mieć różne z tym związane "przygody". Dzwoni też wiele osób z zaburzeniami psychicznymi. To akurat wrażliwy temat. Czasem dzwonią osoby ze szpitali psychiatrycznych. Czasem dzwonią osoby samotne, które sobie nie radzą z samotnością. Dzwonią, bo chcą usłyszeć ludzki głos, porozmawiać z człowiekiem. Czasem dzieje się to nocą, gdy ludzie uświadamiają sobie: mam 80 lat, wychowałem trójkę dzieci i jestem sam... Dzwonię, by porozmawiać z człowiekiem 

...dzwonię na 112 choć formalnie nie powinienem... 

- Czasem człowiek potrzebuje kontaktu. To wcale nie są rozmowy, z którymi mamy największy problem. A jeśli można komuś przynieść ukojenie i powiedzieć, że świat jednak istnieje, choć od tygodni nie widział ludzkiej twarzy, to to nie jest problem. Nasza interwencja nie zawsze musi się kończyć wysłaniem służb. Staramy się być jak ludzie i po prostu pomóc. 

- Bywają przypadki miłe, ktoś podziękuje...? 

- To sytuacje megaekstremalnie rzadkie. Mnie się taki przypadek zdarzył tylko raz. Ale do nas dzwoni się zwykle w sytuacjach wzburzenia. Czasem to wzburzenie jest większe w sytuacjach prozaicznych niż tych ekstremalnych, gdy jesteśmy w stanie zachować zimną krew. Przy pożarze jakoś potrafimy się ogarnąć, ale już niekoniecznie nam się to udaje,  gdy ktoś postawił samochód na naszym miejscu parkingowym. Wtedy zdarza się, że ludzie wyładowują na nas swoją agresję. Czasem mam wrażenie, że służymy za chłopca do bicia w sytuacjach, gdy ludzie czują się bezradni.  

- Częściej życzą - jak któryś z operatorów opowiadał - "żebyście wszyscy wyzdychali"? 

- Bywa i tak. To nie jest tak, że my po tym płaczemy do poduszki. Wiemy, że dzwoniący są w stanie wzburzenia. Bywa, że my też nie jesteśmy uprzedzająco mili i delikatni. Czasem też musimy powiedzieć stop i wyznaczyć granicę. Zwłaszcza jak wymaga się od nas cudów. Nie jesteśmy centrum dowodzenia wszechświatem, choć ludziom czasem tak się chyba wydaje. 

- Czy po takim dyżurze wystarczy wziąć prysznic, by spłukać wszystkie złe emocje? 

- Raczej nie chcielibyśmy, by ludzie widzieli nas po takich trudnych rozmowach. My też rozładowujemy agresję, jaką dostajemy. Przekleństwa czasami słychać w całym cepeerze. W rozmowie ze stroną musimy być kompetentni, umieć wyłowić najważniejsze informacje, ale po rozmowie z trudnym zgłaszającym  trzeba się rozładować. Wtedy wyłączamy się ze słuchawki, klniemy pod nosem albo na głos. Mamy też możliwość przerwy, zrobienia sobie kawy, pójścia na bieżnię czy fotel masażu, porozmawiać z psychologami. Jedną z fantastycznych rzeczy jest to, że to naprawdę praca zespołowa. Gdy trudne zgłoszenie zdarzy się koleżance obok, to po jej reakcji widzę, ile ją to kosztowało.  

- Nie każdy to wytrzymuje... 

- Są osoby, które rezygnują z pracy po paru tygodniach, już mając certyfikat, który tak trudno było zdobyć. Są ludzie, którzy stwierdzają, że kosztuje ich to za dużo. Ja zawsze mówię, że uwielbiam chodzić do tej pracy, ale wychodzenie z niej też jest bardzo przyjemne. Tu trzeba mieć specyficzne predyspozycje. 

- Przydają się, gdy trzeba negocjować życie z samobójcą?  

- Jako operatorzy jesteśmy takimi Szeherezadami, które potrafią dużo zdziałać słowem. Na przykład musimy uspokoić kogoś, kto stoi w płonącym budynku, albo kogoś, kto boi się o życie najbliższych. Czasem trzeba rozmawiać z kimś, kto chce targnąć się na swoje życie. Zgłoszenia od osób w trakcie próby samobójczej są w ogóle bardzo trudne. Nie ma tu jednego scenariusza działania. To są zawsze odmienne sytuacje. Przyczyna zazwyczaj nie jest jedna. Nie ma jednej standardowej procedury, bo jej być nie może. Jedną rzecz trzeba ustalić na pewno: gdzie ten człowiek się znajduje. A osoba, która nosi się z zamiarem samobójstwa, nie zawsze jest chętna, by z nami współpracować. Mnie kiedyś udało się osobę z myślami samobójczymi rozśmieszyć i to spowodowało, że mi jakoś zaufała. Bo śmiech jest czymś szczerym, autentycznym, czego nie da się udawać. W końcu ta osoba pozwoliła sobie pomóc. Rozmowy z samobójcami trwają i godzinę, są bardzo trudne i pracuje nad tym więcej niż jedna osoba. 

- Nie wystarczy powiedzieć - proszę poczekać, przełączę do psychologa? 

- Ludzie nie zawsze się na to godzą. Historia nie z mojej praktyki, ale od jednego z operatorów. Pani mówi, że właśnie jest w trakcie próby samobójczej. "Nie chciałabym, żeby moja córka wróciła ze szkoły i zastała mnie w tym stanie". To nie jest tak, że ludzie zawsze dzwonią z nadzieją, że ktoś ich uratuje. Czasem informują tylko, gdzie będzie ciało. Kiedyś prowadziłam półgodzinną rozmowę z samobójcą w języku hiszpańskim. Mam wrażenie, że całe moje dotychczasowe życie wyglądało, jak wyglądało, tylko po to, żeby ten człowiek nie skoczył z mostu.  

- Wraca pani do nagrań rozmów? 

- Nie ma na to czasu. Bywa, że wracamy, bo wydaje się, że jakiś szczegół przeoczyliśmy i mogliśmy nie przekazać służbom. Ale to też jest kwestią zdrowia psychicznego, że te rozmowy wypieramy z pamięci. 

- Słuchawki operatora są niczym kratki konfesjonału? 

- Czasem gorzej. Do konfesjonału idziemy po przemyśleniach i nie spodziewamy się wyroku śmierci. A tu zgłoszenia są ekstremalnie trudne. Czasem jesteśmy tą jedyną osobą, do której można się zwrócić. Pamiętam przypadek mężczyzny onkologicznego w stanie paliatywnym, który uznał, że operator nr 112 jest tą jedyną osobą, do której można się zwrócić, opowiedzieć, jak bardzo go boli. Bo nie chce ranić bliskich. 

- Minął przeszło rok od zdanego egzaminu. Jak pani ocenia tę pracę w CPR?  

- Mam wrażenie, że moja praca jest bardzo ważna w sensie społecznym i ma realny wpływ na życie ludzie. To był rok bardzo ciężki też przez pandemię, byliśmy dziesiątkowani przez chorobę, a zgłoszeń było więcej. To też ciężki rok ze względu na stan psychiczny społeczeństwa.  

- To praca do emerytury? 

- Nie wiem, czy da się ją wykonywać tak długo. Mamy dopiero pierwszą w Polsce osobę, która dopracowała w CPR do emerytury.  Ale to praca, którą chciałabym wykonywać tak długo, jak to będzie możliwe.  


Porady operatora 112: 

Pamiętajcie, że można dodzwonić się z aparatu NAWET bez karty sim. Nie dawajcie więc dzieciom do zabawy aparatów telefonicznych. Bywa, że one bezwiednie do nas wydzwaniają po kilkadziesiąt razy, a nie jesteśmy w stanie się skomunikować. Czasem mają głupie pomysły i potrafią zadzwonić z takiego telefonu, krzycząc: pożar. Pal licho koszty, ale to angażuje służby, które mogłyby komuś w tym czasie uratować życie.  Nie działamy jak w amerykańskim filmie - nie wystarczy powiedzieć „jestem tu, znajdźcie mnie”. Pamiętajmy o słupkach pikietażowych, ale też o tym, że każdy przejazd kolejowy ma swój numer - te 9 cyfr na żółtej tabliczce od strony torów ułatwia nam działanie. Jeśli ktoś widzi leżącego na ulicy, nie wystarczy do nas zadzwonić. Oczywiście my moglibyśmy wysyłać ambulans do każdego pijanego, ale wtedy może go zabraknąć dla kogoś, kto ma zawał czy udar. Wystarczy zadać pytanie - czy potrzeba lekarza - w większości przypadków to rozwiązuje problem. Nie powtarzajcie "szybko, szybko" - od tego nie będzie szybciej. Szybciej będzie, jeśli podacie precyzyjną lokalizację.  
Rozmawiał: Józef Figura

Kup e-wydanie Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Gąsienica 2021-05-17 08:12:25
Cała prawda o katolikach ...obłudni ,fałszywi ...w niedziele składają rączki do pana bozi a w poniedziałek przemoc domowa ,awantury z sąsiadami, agresja wobec osób myślących inaczej, mieszkańcy Podhala to niestety w większości typowy elektorat PISlamu ,słuchacze telewizji propagandowej ze zlasowanymi mózgami ,jako rodowity góral wstyd mi za takich ludzi ,na szczęście stare pokolenie tych tłuków wymiera ,młodzi maja inne podejście zarówno do wiary zwłaszcza tej obłudnej katolickiej jak i do integracji zwłaszcza tej europejskiej,mam nadzieje ze przy najbliższych wyborach nie będę sie wstydził za Podhale jako region gdzie wygrywa pis ,mam nadzieje ze młodzi ludzie pójdą na wybory i pogonią sektę katolicka z Kłamczynskim i błaznem Duda na czele..
Amen
Polak 2021-05-17 07:43:27
dziękujemy za pracę , bardzo wymagającą
Ba jako 2021-05-17 01:57:40
''KOLOROWO'' to czsami nie jest dzwoniac pod ten numer - szkoda komentowac .
Klaus 2021-05-16 21:36:15
Nie skomentuje tego wogóle skoda szczepic ryja stonoga mial racje

Reklama
  • PRACA | dam
    KARCZMA SZAŁAS KURNIAWA ZATRUDNI POMOC KUCHENNĄ - Zakopane Jaszczurówka - 608 842 830.
  • NIERUCHOMOŚCI | kupno
    Kupie działke za gotówke w okolicy Jeziora Czorsztynskiego-Czorsztyn Kluszkowce okolica. tel 660797241 b12.pl.
  • USŁUGI | budowlane
    ROBOTY W KAMIENIU, ADAPTACJA PODDASZY, REMONTY itp. 732 996 358.
  • PRACA | dam
    Hotel "Sabała" w Zakopanem zatrudni OSOBĘ DO SPRZĄTANIA POKOI. Oferujemy umowę o pracę. Bardzo prosimy o kontakt osobisty w recepcji hotelu przy ulicy Krupówki 11 lub tel. 18 20 150 92.
  • PRACA | dam
    Hotel "Sabała" w Zakopanem zatrudni OSOBĘ NA REKREACJĘ HOTELOWĄ. Bardzo prosimy o kontakt osobisty w recepcji hotelu przy ulicy Krupówki 11 lub tel. 18 20 150 92
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Sprzedam działka budowlana w Witowie o powierzchni 1571m2 blisko wyciągu tel. 660797241 b12.pl
  • PRACA | dam
    Hotel w Bukowinie Tatrzańskiej zatrudni: - Kucharzy/ młodszych kucharzy - Panie do przygotowywania śniadań - Kelnerów/ kelnerki - Recepcjonistki/ Recepcjoniści Praca stała bądź dorywcza, elastyczny grafik pracy, stabilne warunki zatrudnienia. 507645428natalia25-92@o2.pl
    Tel.: 507645428
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Nowe domy w zabudowie bliźniaczej z garażem Nowy Targ atrakcyjne osiedle tel 660797241 b12.pl. 660797241marekg@b12.pl
    Tel.: 660797241
  • PRACA | dam
    PKL Horeca Sp. z o.o. jest Spółką wchodzącą w skład Grupy PKL, jednego z największych pracodawców na Podhalu. Poszukujemy osób na stanowisko: SPECJALISTA DS. KONTROLI I GOSPODARKI MAGAZYNOWEJ. Miejsce pracy: Zakopane. OPIS STANOWISKA: - Weryfikacja zgodności i poprawności dostarczonych dokumentów, - Wprowadzanie dokumentów do systemu, - Kontrola procesów magazynowych i prawidłowego obiegu dokumentacji, - Uczestnictwo w rozliczaniu inwentaryzacji w tym identyfikacja niedoborów i nadwyżek, - Sporządzanie raportów pokontrolnych i poinwentaryzacyjnych, - Poszukiwanie możliwości optymalizacji przepływu danych i proponowanie zmian usprawniających, - Uczestnictwo w opracowywaniu nowych procedur i instrukcji dla pracowników. WYMAGANIA: - Wykształcenie średnie lub wyższe - preferowane kierunki: ekonomia, finanse, administracja, zarządzanie, - Skrupulatność, rzetelność i zaangażowanie w wykonywanie obowiązków, - Umiejętność analitycznego myślenia i wyciągania wniosków, - Sprawne posługiwanie się pakietem Microsoft Office, - Kreatywne podejście do realizowanych tematów, - Wielozadaniowość i dobra organizacja pracy własnej, - Mile widziana znajomość gospodarki magazynowej (program LSI), wiedza z zakresu procesów magazynowych i obiegu dokumentacji, doświadczenie w pracy z analizą danych. OFERUJEMY: - Możliwość zatrudnienia na podstawie umowy o pracę, - Pracę w rozwijającej się firmie, - Stabilne warunki zatrudnienia, - Atrakcyjne wynagrodzenie + system premiowy. APLIKACJE zawierające CV prosimy przesyłać na: rekrutacja@pkl.pl z dopiskiem: "Specjalista ds. kontroli i gospodarki magazynowej". Skontaktujemy się z wybranymi kandydatami. Prosimy o dopisanie oświadczenia o wyrażeniu zgody na przetwarzanie danych osobowych.
  • PRACA | dam
    POLSKIE KOLEJE LINOWE S.A. są liderem wśród operatorów kolei linowych w Polsce. Jednym z największych pracodawców na Podhalu, zatrudniającym ponad 300 osób. DOŁĄCZ DO NAS! Obecnie poszukujemy osób na stanowisko: PRACOWNIK W DZIALE KSIĘGOWOŚCI. MIEJSCE PRACY: Zakopane. OD KANDYDATÓW OCZEKUJEMY: - Wykształcenia min. średniego; - Mile widziane doświadczenie w Dziale Księgowości, - Znajomość zagadnień z zakresu księgowości i podatków; - Bardzo dobrej umiejętności planowania i organizacji pracy; - Zdolności analitycznych; - Skrupulatności i rzetelności w wykonywaniu zadań; - Komunikatywności; - Umiejętności pracy w zespole; - Znajomości pakietu MS Office w szczególności MS Excel. OFERUJEMY: - Stabilne zatrudnienie w oparciu o umowę o pracę, - Możliwość zdobywania doświadczenia w rozwijającej się firmie, - Bogaty pakiet socjalny w tym m.in. ubezpieczenie na życie finansowane przez pracodawcę, - Ciekawą pracę w młodym i dynamicznym zespole. APLIKACJE PROSIMY PRZESYŁAĆ NA ADRES: rekrutacja@pkl.pl z dopiskiem: "PKL KSG". Informujemy, że skontaktujemy się z wybranymi kandydatami. Prosimy o dopisanie oświadczenia o wyrażeniu zgody na przetwarzanie danych osobowych.
  • PRACA | dam
    Zakopane. Przyjmę na stałe DO PRACY W PENSJONACIE - ŚNIADANIA, SPRZĄTANIE. 604 501 801.
  • PRACA | dam
    Restauracja Adamo przyjmie do pracy kucharza, pizzera, kelnera, pomoc kuchenna.. 606951331
    Tel.: 606951331
  • PRACA | dam
    KIEROWCĘ z prawem jazdy kat B do hurtowni spożywczej w Zakopanem. 602 74 31 38
  • PRACA | dam
    Pensjonat w Zakopanem zatrudni na stałe POKOJOWĄ. 666378357.
  • PRACA | dam
    Pensjonat w centrum Zakopanego zatrudni PRACOWNIKÓW RECEPCJI. CV proszę wysyłać na adres: recepcja.rekrutacja@wp.pl lub kontakt telefoniczny: 666378357.
  • PRACA | dam
    Hotel Toporów w Białce Tatrzańskiej zatrudni kelnera/ kelnerkę- praca stała lub sezonowa, możliwość zamieszkania. 698763582topor@toporow.pl www.toporow.pl
    Tel.: 698763582
  • PRACA | dam
    Restauracja "Tunel" zatrudni pizzera na stałe. Umowa o pracę, wysokie wynagrodzenie. 600356497
    Tel.: 600356497
  • PRACA | dam
    Praca całoroczne Pensjonat Kościelisko najlepiej osoba wielofunkcyjna Kelnerka Pokojowa Kucharka możliwe zakwaterowanie i wyżywienie. 600 011 905 info@gorskipalacyk.pl
    Tel.: 600
  • PRACA | dam
    PRACA OD ZARAZ! Wynagrodzenie do 9 000 zł netto! Serwis sprzątający: Vorarlberg Austria. Chcesz być częścią naszego zespołu? Dołącz do nas! Prześlij nam swoje CV na adres: office.cowa@gmail.com.office.cowa@gmail.com
  • PRACA | dam
    Centrum Medyczne w Zakopanem poszukuje kandydatów na stanowisko rejestratorka medyczna/ recepcjonistka. Osoby zainteresowane proszę o przesyłanie CV na adres e-mail: centrummedycznesm@onet.pl.
  • PRACA | dam
    AMW Rewita w Kościelisku przyjmie do pracy na stanowisko: -Kucharz/Kucharka możliwość zakwaterowania. Informacje pod numerem telefonu: 785 925 567 pn-pt 8-15, E-mail: j.slodyczka@rewita.pl
  • PRACA | dam
    POSZUKUJĘ ASYSTENTKI STOMATOLOGICZNEJ lub OSOBY CHĘTNEJ NA TO STANOWISKO (po maturze, DO PRZESZKOLENIA) - Zakopane. 793 333 072 (po godz. 19)
  • PRACA | dam
    Hotel Skalny*** w Zakopanem zatrudni na pełny etat lub umowę zlecenie Recepcjonistkę/Recepcjonistę. Kontakt: 182019100 praca@wo-ma.events.
  • SPRZEDAŻ | różne
    Sprzedam NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzory: jarzębina i parzenica (60/80), krokusy. GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY JUHASKIE. CHODNIKI TKANE NA KROŚNIE. Tel. 793 887 893
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI ENERGICZNĄ OSOBĘ DO KUCHNI. 601 533 566, 18 20 64 305
    Tel.: 601 533 566
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI OSOBY DO PRACY W WEEKENDY, ŚWIĘTA. 601 533 566, 18 20 64 305
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERKĘ - PRACA STAŁA. 601 533 566, 18 20 64 305
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI OSOBĘ DO PRACY ZA BAREM. 601 533 566, 18 20 64 305
  • PRACA | dam
    Restauracja w Białce Tatrzańskiej zatrudni osobę stanowisko kelnerka/kelner Oferujemy atrakcyjne wynagrodzenie, elastyczny grafik. Zapraszam do kontaktu. 608506785 rest.gorska@gmail.com www.restauracjagorska.pl
    Tel.: 608506785
  • PRACA | dam
    Firma w Zakopanem zatrudni PANIĄ DO SPRZĄTANIA i MAGAZYNIERA/-KĘ (praca na noc). 604 102 804, 602 285 793, 601 512 211.
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIMY POKOJOWĄ Z DOŚWIADCZENIEM. Kontakt: 660 710 400.
  • PRACA | dam
    NORWEGIA (Oslo) - BUDOWLAŃCY. Zatrudnimy na warunkach norweskich pomocników, tynkarzy, malarzy, dekarzy. Języki obce NIE wymagane - praca tylko z pracownikami z Podhala. Praca całoroczna, również w zimie. Zjazdy do kraju co 1-3 tygodnie (samolot) wg. własnego uznania. Pełna elastyczność co do wyjazdów do kraju. Zarobki od 15-25 Euro /godz. Zapraszamy. Tel. 667 602 602.
  • USŁUGI | budowlane
    PŁYTKI, PANELE, SZPACHLOWANIE, MALOWANIE itp. 796 544 016.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    LAS Z GRUNTEM ROLNYM, 8000 m, obrzeża Zakopanego. 607 506 428.
  • PRACA | dam
    Karczma na Krupówkach - zatrudnimy PRACOWNIKÓW NA BAR ORAZ KELNERÓW. Od już. Zakopane. Kontakt: 533 226 109.
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
2021-09-16 20:15 Ostrzeżenie przed intensywnym deszczem 2021-09-16 19:41 Oblicza Frasobliwego 2021-09-16 19:29 Pomarańczowa kropka. Co to jest? (WIDEO) 2021-09-16 18:44 Łania spaceruje po ulicy w Zakopanem (WIDEO) 2021-09-16 18:19 Burza nad Miastem 2021-09-16 17:45 Rabczańska Mącicielka (WIDEO) 2 2021-09-16 17:00 Już jutro zaczyna się Babiogórska Jesień w Zawoi (WIDEO) 2021-09-16 16:30 Operacja parkometr - w mieście stanie 14 nowych urządzeń 1 2021-09-16 16:00 Młodzi górą 2021-09-16 15:15 Czytelnicy alarmują. Znowu skażona woda w Białym Dunajcu 3 2021-09-16 15:00 Iphone 13 - kiedy premiera, jakie nowości, w jakich wersjach zostanie wypuszczony na rynek 2021-09-16 14:45 Znaleźli się właściciele pieska, błąkającego się na Hali Gąsienicowej 1 2021-09-16 14:15 Sukcesy Tygodnika na Mistrzostwach Polski dziennikarzy w koszykówce 2021-09-16 14:15 Wodny plac zabaw zostanie dokończony? Jest nadzieja... 1 2021-09-16 13:30 Bogata historia Spisza 2021-09-16 12:45 Duży wzrost zakażeń koronawirusem w powiecie tatrzańskim 1 2021-09-16 12:39 Weź nie pytaj, weź się przytul 2021-09-16 12:00 Tygodnik Podhalański z brązowym medalem Mistrzostw Polski dziennikarzy 2021-09-16 11:30 Osteobus przed nowotarskim szpitalem - zbadaj kości 2021-09-16 10:45 Kontrowersje wokół pomnika. W niedzielę poświęcenie obelisku 2 2021-09-16 10:45 Od wczoraj nie mamy telewizji 3 2021-09-16 10:00 Córeczki tatusia 2021-09-16 09:57 Stłuczka trzech aut w Rabce 3 2021-09-16 09:00 Prawdziwym mężczyznom badania niestraszne 1 2021-09-16 08:45 Wypadek w Bukowinie Tatrzańskiej. Jedna osoba poszkodowana 1 2021-09-16 08:01 Kończy się remont ulicy Stanisława Józefczaka w Nowym Targu 2021-09-16 07:00 Jesteśmy czyści przed Bogiem. Wstrząsająca sprawa rodziny zastępczej 1 2021-09-15 21:45 Nadal poszukiwany właściciel psa, zabłąkanego na Hali Gąsienicowej 2021-09-15 21:23 Prawdziwe prawdziwki ciągle rosną, wystarczy wejść do lasu 2021-09-15 20:31 Na Galicowej Grapie 2021-09-15 19:46 Nie jesteśmy petentami, to władze powinny nam służyć. Głos mieszkańca ul. Zwierzynieckiej 26 2021-09-15 19:20 Smrodzą, śmiecą, zajeżdżają drogę i niczym się nie przejmują 8 2021-09-15 18:52 Bardzo poważny wypadek w Maniowach (WIDEO) 2021-09-15 18:30 Jedyne takie Mistrzostwa - kto zbiegnie z Turbacza w 15 minut? 2021-09-15 17:30 Z Krakowa do Gdańska polecisz maxem 2021-09-15 16:58 Pies został w rozgrzanym aucie. Jego właścicielka poszła nad Morskie Oko 4 2021-09-15 16:15 Miastowi górale będą świętować stulecie swego oddziału 2021-09-15 15:45 Burmistrz niekierowany. Burzliwa dyskusja i kolejna odsłona sporu o przedszkole 12 2021-09-15 15:15 Poważny wypadek w Kluszkowcach (WIDEO, ZDJĘCIA) 1 2021-09-15 15:15 Hotel ze stacją ładowania samochodów elektrycznych (WIDEO) 2 2021-09-15 14:30 Tak pięknie pod Gerlachem! Niestety, nadciąga załamanie pogody (WIDEO) 1 2021-09-15 13:49 Czemu wampiry unikają światła? Słów kilka o ochronie nietoperzy 1 2021-09-15 13:45 W Tatrach już kolorowa jesień. Tak było rano na Przełęczy Kondrackiej (ZDJĘCIA, WIDEO) 2021-09-15 13:45 Kto rano wstaje i jedzie nad jezioro 2021-09-15 13:15 Babie lato w Beskidach 2021-09-15 12:46 Edukację mamy w naturze. Spotkanie trzecie 2021-09-15 12:46 Poranne mgły ustąpiły. Nad Jeziorem Czorsztyńskim dużo słońca (ZDJĘCIA) 2021-09-15 12:37 Dzień Sybiraka. Uroczyste obchody 4 2021-09-15 12:33 Otwarty Turniej Tenisowy. Finał 2021-09-15 12:00 Najlepsze teatry ludowe wystąpią w Bukowinie Tatrzańskiej
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Album TP

Bojcorka

FILMY TP

Pożegnania

Advertisement