Reklama

2021-10-03 10:00:00

Straszna zbrodnia

Zabił swoich rodziców. Młody góral nigdy nie opuści więzienia.

Podhalańskie małżeństwo Jana i Bronisławy G. zamordowane we własnym domu w Palos Park. Do zbrodni przyznał się ich 17-letni syn John G. - brzmiały pierwsze doniesienia. Śledziliśmy w Chicago te wydarzenia i opisywaliśmy je na łamach Tygodnika. Minęło właśnie 10 lat od tej tragicznej nocy. Przypominamy te publikacje. Nie ujawniamy nazwiska mimo, że w amerykańskich mediach tej zasady nie przestrzega się.

Wstrząsająca zbrodnia w Chicago
To syn zatelefonował w niedzielę rano na policję z informacją, że w mieszkaniu znalazł martwych rodziców. 17-latek mieszka w tym samym budynku, w innej części. Policjanci, którzy przybyli pod wskazany adres, znaleźli zwłoki małżonków w sypialni. Ciała nosiły ślady wielu obrażeń, a sekcja potwierdziła, że zarówno mężczyzna, jak i kobieta, zostali zamordowani. Mężczyzna otrzymał wiele ciosów w głowę i klatkę piersiową tępym narzędziem. Jego żona zmarła na wskutek obrażeń zadanych ostrym i tępym narzędziem. Z domu nic cennego nie skradziono. Policja od razu wykluczyła rabunkowy motyw zabójstwa. Zamordowany mężczyzna to 44-letni Jan G., pochodzący z Cichego. Jego o 2 lata młodsza żona Maria pochodzi z Witowa. We wtorek dowiedzieliśmy się, że 17-letni syn, noszący takie samo imię jak ojciec, przyznał się do tej makabrycznej zbrodni podczas przesłuchania. Postawiono mu zarzut podwójnego morderstwa pierwszego stopnia. - Jezu, to nie może być prawdą - matka zmarłego Jana G., pani Bronisława, od nas dowiedziała się, że do zbrodni przyznał się jej wnuk, a syn zamordowanych. - To niemożliwe, żeby Jaś dał mu się zabić. Musiał ktoś tam jeszcze być. Wnuk jest za słaby, do niczego drygu nie miał - mówi pani Bronisława, którą zastaliśmy w Cichem. Mieszka na stałe w Chicago, ale od kwietnia jest na Podhalu. W środę wylatuje, bo chce być w sobotę na pogrzebie. - Wnuczek był bardzo zamknięty w sobie, powolny, nie mówił wiele, nie szedł do kuzynów - opowiada jego babcia. - A syn? Miałam pięcioro dzieci, ale Jaś to był złoty człowiek, wszystkim pomagał, dbał o mnie - mówi. - Zawsze pracował ciężko, jeszcze kiedy był dzieckiem. I o wszystkich się martwił, pomagał braciom, znajomym - pani Bronisława nie może powstrzymać łez.

Jan G. wyjechał do USA w 1985 roku, miał wtedy 17 lat, tyle samo, co dziś jego syn, który urodził się już w Ameryce. Jan G. był tzw. kontraktorem, prowadził własną firmę budowlaną. Hodował w Ameryce owce. Miał opinię człowieka uczynnego i życzliwego ludziom. - To dla nas straszny cios, dla całej rodziny - mówi kuzynka zamordowanej Marii. - To było takie dobre małżeństwo, mieli tylko jednego syna - Jasia. Wszystkiego mieli pod dostatkiem - podkreśla. - To na pewno nie syn ich zamordował - przekonuje bliski znajomy zmarłego Jana G., mieszkaniec Cichego. - Raczej kojarzyłbym to z kradzieżą sprzed 3 miesięcy. Jaśka mocno okradli. Zginęły pieniądze na pensje dla jego pracowników. Z tego, co wiem, Jasiek prowadził swoje małe śledztwo i wyśledził, kto mu to ukradł. To ci musieli go zabić - przypuszcza nasz rozmówca. Twierdzi, że policja mogła zamknąć syna dla jego własnego bezpieczeństwa i zmylenia prawdziwych morderców. - To było bardzo dobre małżeństwo. Spokojne. Dorobili się ciężką pracą. Pomagali innym. Porządni ludzie. Do Cichego przyjeżdżali często - opowiada. Miasteczko, w którym mieszkali górale, należy do bardzo bezpiecznych. Jak twierdzą sąsiedzi, w okolicy od bardzo dawna nie słyszano o jakichkolwiek rabunkach czy napadach, nie mówiąc o morderstwie. - To bardzo przykre i wprost niewiarygodne, szczególnie w tym mieście - twierdzi Bill Robinson, sąsiad zamordowanych. - Dorastałem w tym mieście, kilka budynków dalej, i wiem, że morderstwa w tej okolicy nie było. To bardzo spokojne miasteczko, a teraz prawdziwy szok. To byli bardzo spokojni i lubiani przez sąsiadów ludzie - mówi. Jego słowa potwierdza Franciszek Skik, także budowlaniec i hodowca owiec w Lemont. - Z Jasiem znaliśmy się od dziecka, przyjaźniliśmy się i w Polsce, i tutaj. Po 3 razy dziennie dzwoniliśmy do siebie i wysyłaliSMS-y - mówi drżącym głosem. - To był dusza człowiek, uczynny, chętnie wszystkim pomagał. Miał samych przyjaciół. Jego żona podobnie. Razem tutaj budowaliśmy domy, w Palos Park chwalili go za to, że jego nowe domy upiększają krajobraz miasteczka. Razem zaczęliśmy hodować owce w Lemont. Jaś kochał ludzi i zwierzęta, nie możemy uwierzyć, że to się stało.

Beata Zalot, Miłosz Sowa 37/2011
Chicago żegna górali
Blisko tysiąc osób przybyło w sobotę do podchicagowskiej miejscowości Justice na pogrzeb bestialsko zamordowanych górali Marii i Jana G. O dokonanie tej zbrodni podejrzewany jest ich syn.
Ten przerażający mord porusza nie tylko polonijne, ale i amerykańskie społeczeństwo. Mimo że 17-latek nie przyznaje się do winy, policja przedstawia coraz więcej faktów, które świadczą przeciwko niemu. W amerykańskich mediach publicznie stawiane są hipotezy i pytania. Dlaczego, kiedy wzywał policję, powiadamiając dyspozytorkę o znalezieniu ciał rodziców, miał głos pozbawiony jakichkolwiek emocji, a od chwili zatrzymania zachowuje się apatycznie i obojętnie? Dlaczego przesłuchiwany, podawał niejasne i nieprawdziwe, sprzeczne ze sobą alibi? Początkowo twierdził, że spał całą noc w piwnicy i przed odkryciem ciał rodziców ok. 7 rano nie wychodził z domu. Tymczasem został on zatrzymany przez policję za drobne wykroczenie (stłuczone światło tylne w samochodzie) o godz. 5.18 rano. W samochodzie, którym jechał, policja widziała kilka pojemników ze środkiem wybielającym i amoniakiem.

Policjanci, po wejściu do sypialni, gdzie znaleziono ciała, początkowo sądzili, że ofiary zostały zamordowane strzałami z broni palnej, oddanymi z bliskiej odległości, gdyż krew ofiar była na suficie i ścianach. Sekcja zwłok wykazała, że John G. zginął od uderzeń tępym narzędziem, na ciele Marii G. były też rany kłute. Najpierw sądzono, że prawdopodobnie narzędziem zbrodni jest młotek, później nurkowie w stawie koło domu znaleźli narzędzie, które z opisu przypomina ciupagę (w amerykańskich gazetach napisano, że jest to topór, z jednej strony zakończony jak młotek). Wiadomo też, że 17-latek był na rodziców wściekły z powodu odkrycia przez nich i zniszczenia jego domowej hodowli marihuany. Detektywi są przekonani, że Jan G. zaatakował rodziców we śnie, a po zabójstwie pojechał do sklepu po środek wybielający, by spróbować zatrzeć ślady. Po zatrzymaniu samochodu przez policję wystraszył się i sam zgłosił znalezienie ciał rodziców. Adwokat oskarżonego mecenas Beuke uważa, że jego klient jest niewinny, co potwierdzili członkowie rodziny zamordowanej pary, którzy licznie stawili się w sądzie podczas ustalania wysokości ewentualnej kaucji. Sędzia, po zapoznaniu się z prokuratorskimi dowodami winy Jana G., który przed nim nie przyznał się do popełnienia zbrodni, nie miał wątpliwości i podpisał nakaz zatrzymania w areszcie bez możliwości wyjścia za kaucją. O tym, czy 17-letni Jan G. jest winny stawianych mu zarzutów podwójnego morderstwa pierwszego stopnia, zadecyduje ława przysięgłych. Śledztwo trwa.

Miłosz Sowa 41/2011 38/2011
Zabili we czterech
Podhalańskie małżeństwo Jan i Maria G. w Chicago zginęło z rąk własnego syna i trzech jego kolegów ze szkoły.
Wychodzą na jaw szczegóły makabrycznej zbrodni, dokonanej na podhalańskim małżeństwie G. w połowie września w ich własnym domu w Chicago. Przypomnijmy, syn, 17-letni Jan G., zgłosił na policję, że w sypialni znalazł trupy swoich rodziców. Na początku policja przypuszczała, że chłopak działał sam. Tymczasem 11 października prokurator w sądzie w Bridgeview przedstawił dowody, na podstawie których oskarża 3 kolegów Jana G. o morderstwo na zlecenie. Oskarżeni to dwaj 17-latkowie - Christopher W. z Bridgeview i Mohammad S. z Chicago Heights oraz 19-letni Ehab Q. z Hickory Hills. Jan G. wpuścił ich do domu o 2 w nocy. Weszli do sypialni jego rodziców. Mordercy bili ofiary kijem bejsbolowym, a Jan G. zadawał rodzicom ciosy nożem. Po zabójstwie dał swoim kompanom kilka tysięcy dolarów oraz swoje zakrwawione ubranie, które mordercy razem z narzędziami zbrodni wyrzucili w pobliskim lesie. Wszyscy trzej siedzą w więzieniu bez możliwości wyjścia za kaucją, Jan G. przebywa na obserwacji na oddziale psychiatrycznym więziennego szpitala Cook County Jail.

Miłosz Sowa
Zbrodnia (nie)doskonała
Morderstwo podhalańskiego małżeństwa G. wciąż powraca na pierwsze strony amerykańskich gazet i do czołówek wiadomości telewizyjnych oraz radiowych.
Według śledczych głównym prowodyrem tej makabrycznej zbrodni był syn zamordowanych - 17-letni John G., a pomagało mu trzech rówieśników. Podwójne morderstwo dokonane na tle rabunkowym przez jednego absolwenta i trzech uczniów szkoły średniej bulwersuje nawet przyzwyczajone do codziennej porcji wiadomości o zabójstwach i gwałtach w gazetach społeczeństwo amerykańskie. Ponieważ w stanie Illinois kara śmierci obłożona jest moratorium, wszystkim czterem grozi kara dożywotniego więzienia.

Oskarżeni to 19-letni Ehab Q. i 17-letni Mohhamad S. (obaj pochodzenia arabskiego) oraz jego dwaj rówieśnicy Christopher W. i syn zamordowanych John G. Zabójstwo planowali już wcześniej, od około 2 miesięcy. 10 września spotkali się pod nieobecność rodziców w domu Johna G. Ustalili, że hasłem do przygotowanego morderstwa będzie słowo „koncert”. Niezależnie od motywów i przebiegu zbrodni wybór takiego hasła świadczyć może o tym, że mordercy zabójstwo traktowali jak formę rozrywki. To też powoduje, że media zadają następne pytanie - czy ci młodzi ludzie zdawali sobie sprawę, że swym postępkiem całkowicie rujnują życie swoje i swoich rodzin? Ojciec Christophera W. jest policjantem w Bridgeview. Kiedy sędzia 11 października podejmował decyzję o zatrzymaniu wszystkich w areszcie bez możliwości wyjścia za kaucją i ogłaszał, że ich wykroczenie zagrożone jest dożywociem, szybko opuścił salę sądu. Pod Christopherem ugięły się nogi i wyglądał, jakby miał się rozpłakać. Rodziny Ehaba i Mohhamada decyzję sędziego skomentowały tym, że policjanci zastosowali w śledztwie niedozwolone metody, zastraszyli młodych ludzi, których wezwali jako świadków, a zatrzymali jako podejrzanych. Rodzinie zamordowanych trudno wciąż uwierzyć, że zrobił to ich krewny. Siostra Marii G. na sali sądowej nie mogła powstrzymać szlochu. Prokurator na podstawie zeznań wydobytych przez śledczych twierdzi, że John nienawidził swoich rodziców, którzy wtrącali się do wszystkich jego działań i zachowań. Kiedy zniszczyli mu plantację marihuany, postanowił ich zabić. Potrzebował wspólników, wiedział, że ojciec prowadzący firmę budowlaną, a także mający dochód z wynajmu mieszkań przechowuje w domu dużą ilość gotówki. Zaoferował pieniądze swoim kolegom, podobno obiecał też, że po pogrzebie rodziców, kiedy otrzyma spadek, da im dużo więcej.

Hasło „koncert” wysłał SMS-em około godziny 23 w sobotę 10 września. Po niespełna 3 godzinach otworzył drzwi swojego domu dwóm wspólnikom. Trzeci został w samochodzie. Uzbrojonych w bejsbolowe kije Christophera W. i Ehaba Q. zaprowadził do sypialni rodziców. Kiedy ci zaatakowali śpiących, sam zaczął szukać pieniędzy w domowych skrytkach. Ojciec Jan G. próbował się bronić, jednak nie dał rady i zmarł od uderzeń kijem. Po chwili John G. usłyszał od Christophera W., że matka jeszcze żyje, wtedy wręczył mu nóż zabrany z kuchni. Na ciele Marii G. biegli odkryli ponad 20 ran kłutych. Z zeznań oskarżonych wynika, że Christopher W. zadał od 2 do 4 ciosów nożem, resztę miał zadać sam John G. Po zabójstwie syn zamordowanych wręczył wspólnikom około 35 tysięcy dolarów jakie znalazł w domu. Wspólnie z nimi przeszukał jeszcze raz mieszkanie. Opuszczając dom, mordercy zabrali znalezioną biżuterię oraz narzędzia zbrodni. John G. wsiadł do swojego samochodu, pozostali do auta, którym przyjechali. Pojechali do domu jednego z nich, syna policjanta, po drodze w lesie ukryli dowody przestępstwa. Podzielili się równo zrabowanymi pieniędzmi. Kiedy później John G. wracał do domu, jego samochód został zatrzymany przez policję z powodu niesprawnego światła tylnego. Policjant po sprawdzeniu prawa jazdy puścił go wolno. John G. około 7 rano zadzwonił na telefon alarmowy policji mówiąc, że kiedy wstał i poszedł do sypialni rodziców, znalazł ich zakrwawione zwłoki. Mówił, że od północy do 7 rano spał w swoim pokoju i nic nie słyszał. Nie rozpoznał, że jednym z policjantów, którzy przyjechali wysłani przez dyspozytora był policjant, który dwie godziny wcześniej, po 5 rano, zatrzymał go do kontroli. Ten o kłamstwie poinformował przybyłych detektywów, którzy po przesłuchaniu Johna G. zabrali go na policję i zatrzymali. Policjanci, którzy weszli do sypialni, gdzie zamordowano małżeństwo, widząc krew na ścianach i suficie początkowo przypuszczali, że zabito ich z broni palnej. Po przeprowadzonej autopsji, kiedy zapoznali się z protokółem sekcji zwłok, jedna z hipotez przewidywała atak szaleńca, gdyż charakter i liczba obrażeń wskazywały na taki charakter zabójstwa.

John G. podczas kolejnych przesłuchań na komisariacie kilkakrotnie zmieniał zeznania, każde z nich okazywało się niespójne i nie mające potwierdzenia w faktach. W końcu podał nazwiska wspólników, twierdząc, że wpuścił ich do domu, ale sam w mordowaniu rodziców nie brał udziału i nikogo do zbrodni nie namawiał. Detektywi, przesłuchując kolegów trzech 17-latków w szkole Stang High School w  Palos Hills, do której uczęszczali, dowiedzieli się, że o zabiciu swoich rodziców John G. mówił kilkakrotnie wcześniej i wiedziało o tym więcej osób. Żadna z nich jednak nie uznała za stosowne powiadomić ani władz szkolnych, ani policji. Dzisiaj twierdzą, że brali to tylko za „takie sobie gadanie”. Władze szkoły również poinformowały, że inni uczniowie wiedzieli o zbrodni, ale nie ujawnili tej informacji. Mogą teraz usłyszeć zarzuty popełnienia przestępstwa. Wiadomo, że podczas przesłuchań pierwszy do morderstwa przyznał się ten, który siedział w samochodzie i nie brał udziału w zabójstwie. Nie zwalnia go to jednak od pełnej odpowiedzialności za współudział. Według szeryfa, oskarżeni zaczynają siebie nawzajem obwiniać, każdy starając się zminimalizować swój udział w zbrodni. Adwokat Johna G., który przebywa na oddziale psychiatrycznym więziennego szpitala Cook County Jail, poinformował media, że jego klient bez przerwy płacze i istnieje obawa, że może popełnić samobójstwo, dlatego jest pod ciągłą obserwacją. Adwokaci pozostałych, podobnie jak ich rodziny, przedstawiają oskarżonych jako niewinnych nastolatków wplątanych w zbrodnię przez kolegów. Adwokat Mahhommada, który cały czas przebywał w samochodzie czekając na kolegów przed domem, gdzie dokonano morderstwa mówi, że jego klient nic nie wiedział o tym, co działo się w środku. Jednak zgodnie z prawem stanu Illinois, jakikolwiek udział w przestępstwie, nawet zwykłe kierowanie samochodem, uważane jest za pełne współuczestnictwo i odpowiada się tak samo, jak pozostali. Jak uważają przedstawiciele prokuratury, dowody są stuprocentowe. Oskarżeni nie tylko wskazali gdzie ukryli kije, nóż i wyrzucili zakrwawione ubrania, ale detektywi odzyskali również ponad 21 tysięcy dolarów z 35 tys. skradzionych. Następna rozprawa 31 października.
Miłosz Sowa 42/2011
Po 6 latach procesu młody góral skazany został na dwukrotne dożywocie. Nigdy nie opuści więzienia.  

Kup e-wydanie Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Swoja 2021-10-03 12:24:31
To podobno była jakasi adoptowano przybłęda , a nie ich własny syn. Jaki to góral?
Podszerstek 2021-10-03 12:14:02
"młody góral" - wzruszające, chwytające za serce
gosc69js 2021-10-03 10:08:10
Każdy bandyta swoje życie powinien kończyć na krześle elektrycznym bądź na szubienicy. Bez litości.

Reklama
  • PRACA | dam
    Ośrodek Wypoczynkowy w Zakopanem zatrudni POMOC KUCHENNĄ na umowę zlecenie. Praca całoroczna, 26 zł brutto za godzinę. 664 417 314.
  • PRACA | dam
    Do karczmy na Pardałówce: KELNER/-KA, KUCHARZ, POMOC KUCHENNA. 510 257 677, 512 922 119.
  • PRACA | dam
    Karczma w Zębie zatrudni: KUCHARZA, POMOC KUCHENNĄ, KELNERKI - 606 838 103.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    LAS Z GRUNTEM ROLNYM, 8000 m, obrzeża Zakopanego. 607 506 428.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    PENSJONAT w Kościelisku. 607 506 428.
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    Korale naturalne-sznury różnej długości i wielkości,atrakcyjne ceny. 601966713
    Tel.: 601966713
  • NIERUCHOMOŚCI | pośrednictwo
    Nieruchomość kupie. 691 451 454Ustochow@wp.pl Ustochow@wp.pl
    Tel.: 691
  • PRACA | dam
    Przyjmę do pracy na stanowisko kelnera oraz kucharza. Praca od zaraz, na stałe ,dobrze płatna. 600 035 355 tary@interia.eu
    Tel.: 600 035 355
  • PRACA | dam
    PKL Horeca Sp. z o.o. jest Spółką wchodzącą w skład Grupy PKL, która oferuje całoroczny, kompleksowy zakres usług turystyczno-wypoczynkowych oraz posiada własną bazę noclegową i restauracyjną. Jest też jednym z największych pracodawców na Podhalu, zatrudniającym ponad 300 osób. DOŁĄCZ DO NAS! Obecnie poszukujemy osób na stanowisko: SPECJALISTA DS. SPRZEDAŻY I MARKETINGU. Miejsce pracy: Zakopane. OPIS STANOWISKA: - Opracowywanie ofert dla pobytów grupowych oraz ich aktywna sprzedaż, - Zarządzanie i monitoring kanałów OTA, - Wdrażanie nowych kanałów sprzedaży usług noclegowych w zarządzanych obiektach, - Zarządzanie stronami www obiektów noclegowych oraz redagowanie ich treści, - Opracowywanie polityk sprzedaży w obiektach, kalkulacja i wdrażanie pakietów pobytowych, zarządzanie dostępnością, - Analiza działań sprzedażowych i marketingowych w oparciu o wskaźnik zyskowności i ROI, - Analiza konkurencji, - Monitorowanie budżetów sprzedażowych i ich optymalizacja, - Współpraca z podwykonawcami i dostawcami usług, - Przygotowanie i aktualizacja dokumentacji, - Proponowanie i wdrażanie nowych rozwiązań, raportowanie, - Zapewnienie najwyższej jakości obsługi gości, - Dbanie o pozytywny wizerunek Grupy Kapitałowej. WYMAGANIA: - Wykształcenie min. średnie, - Doświadczenie w obszarze revenue, marketingu i sprzedaży w branży hotelarskiej min. 4 lata, - Innowacyjność, kreatywność i pomysłowość, - Lekkie pióro, - Bardzo dobra organizacja pracy, - Proaktywne podejście do powierzanych zadań, - Umiejętność pracy w grupie, - Mobilność, prawo jazdy kat. B, - Bardzo dobra znajomość pakietu MS Office, - Umiejętność negocjacji, - Mile widziana znajomość systemów operacyjnych: LSI, KWHotel, - Dodatkowym atutem będzie umiejętność obsługi programów graficznych oraz zdolności fotograficzne. OFERUJEMY: - Pracę w rozwijającej się Firmie, - Możliwość zatrudnienia na podstawie umowy o pracę lub umowy o współpracę, - Stabilne warunki zatrudnienia, - Atrakcyjne wynagrodzenie plus system premiowy. APLIKACJE zawierające CV prosimy przesyłać na adres: rekrutacja@pkl.pl z dopiskiem nazwy stanowiska: "PKL Horeca Specjalista ds. sprzedaży i marketingu" Informujemy, że skontaktujemy się z wybranymi kandydatami. Prosimy o dopisanie oświadczenia o wyrażeniu zgody na przetwarzanie danych osobowych.
  • PRACA | dam
    KUCHARZ/KA, PIZZER/KA, KELNER/KA, POMOC KUCHENNA z doświadczeniem, do karczmy w Bukowinie Tatrzańskiej. Możliwość zamieszkania. 602755354, 888457083.
  • PRACA | dam
    KELNER / KELNERKA do hotelu w Zębie. Na pełny etat lub dorywczo. Tel. 604 224 334 (w godz. 10-18), praca@redyk.pl
  • PRACA | dam
    KONSERWATOR - PRACOWNIK GOSPODARCZY do hotelu w Zębie. Praca stała na 1 lub 2 dni w tyg. Tel. 604 224 334 (w godz. 10-18).
  • PRACA | dam
    KUCHARZ / KUCHARKA do hotelu w Zębie. Praca stała zmianowa. Tel. 604 224 334 (w godz. 10-18), praca@redyk.pl
  • PRACA | dam
    Potrzebny pracownik budowlany (młody), może być do przyuczenia. 791 669 932.
  • PRACA | dam
    Restauracja Zakopiańska szuka KELNEREK/ÓW (również śniadaniowych), KUCHAREK/ARZY ŚNIADANIOWYCH i OSÓB ZMYWAJĄCYCH! Świetne warunki pracy, wsparcie zespołu, umowa. 660532732restauracjazakopianska@gmail.com
  • PRACA | dam
    Zatrudnię pracownika do produkcji drożdżówki i pączków. Możliwość przyuczenia. Pełne zatrudnienie i dobra płaca. Piekarnia Raba Wyżna tel. 881933550. 881933550Marcin.talaga@gmail.com
    Tel.: 881933550
  • PRACA | dam
    Akademia Bystrzak poszukuje trenerów zajęć dla dzieci. Zajęcia odbywają się popołudniami oraz w weekendy. Poszukujemy studentów filologii, bądź osób z płynnym angielskim, osób lubiących zajęcia plastyczne oraz trenerów zajęć sportowych dla dzieci.. 797 446 880biuro@nowy-targ.bystrzak.org www.bystrzak.org
    Tel.: 797
  • PRACA | dam
    Centralny Ośrodek Sportu w Zakopanem zatrudni osobę na stanowisko PRACOWNIK KAWIARNI. Szczegóły: 725 300 377
  • PRACA | dam
    Centralny Ośrodek Sportu w Zakopanem prowadzi nabór na stanowisko GŁÓWNY KSIĘGOWY. Termin składania ofert: 08.12.2021r. (godz. 12:00). Szczegóły: https://bip.cos.pl/3303/24-11-2021-nabor-na-stanowisko-glowny-ksiegowy
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ ARCHITEKTA, niezbędna znajomość Archicada i dyspozycyjność. Interesujące tematy, dobre honorarium - Tel. 601 544 244
  • PRACA | dam
    STACJA NARCIARSKA POLANA SZYMOSZKOWA zatrudni na sezon zimowy KASJERKI BILETOWE. Wymagana znajomość obsługi komputera. Informacje: 602 198 307
  • PRACA | dam
    STACJA NARCIARSKA POLANA SZYMOSZKOWA zatrudni na sezon zimowy: PRACOWNIKÓW OBSŁUGI KOLEI, PRACOWNIKÓW OBSŁUGI STOKU I NAŚNIEŻANIA, OBSŁUGĘ PARKINGU. Informacje: 601 628 584
  • PRACA | dam
    STACJA NARCIARSKA POLANA SZYMOSZKOWA zatrudni na sezon zimowy do pracy w gastronomii: PIZZERIA, BARMANKI, POMOCE KUCHENNE, OSOBY NA ZMYWAK. Informacje: 693 319 707
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DOM W CENTRUM JABŁONKI. 605 306 294.
  • PRACA | dam
    POSZUKUJEMY ENERGICZNYCH OSÓB DO PRACY W RESTAURACJI W MURZASICHLU na stanowisku KELNERKA bądź KELNER i OSOBY DO POMOCY NA KUCHNI najlepiej z doświadczeniem w branży. Szukamy osób na stałe oraz na sezon zimowy. Więcej informacji pod numerem tel.: 883802131
  • PRACA | dam
    Restauracja na Krupówkach zatrudni PIZZERA. Atrakcyjne wynagrodzenie. Tel. 664 023 298, 668 404 790.
  • PRACA | dam
    OŚRODEK WCZASOWY w Zakopanem przyjmie POKOJOWĄ i POMOC KUCHENNĄ na co drugi dzień. Etat. 693 638 619.
  • PRACA | dam
    DOM OPIEKI ZATRUDNI OPIEKUNKI, STAŁA PEWNA PRACA W ZAKOPANEM.. 698-673-260swiatkowska.w@wp.pl
    Tel.: 698
  • NIERUCHOMOŚCI | kupno
    KUPIĘ DZIAŁKĘ BUDOWLANĄ LUB ROLNĄ - ZAKOPANE, OKOLICE - 503 070 650.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Do wynajęcia dwa pomieszczenia, I piętro, pow. ok 140 m2. Możliwość do dostosowania do osoby wynajmującej - Waksmund. 603 656 796.
  • PRACA | dam
    Recepcjonistka, Kelnerka Hotel w Bukowinie Tatrzańskiej zatrudni kelnerkę, recepcjonistkę. Praca stała zmianowa, elastyczne godziny pracy, posiłki pracownicze. Szkolenie wdrażające, benefity pracownicze.. 507645428. .
    Tel.: 507645428
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • USŁUGI | inne
    USŁUGI SPRZĄTAJĄCE od A-Z szybko i solidnie, Margo-Estate www.margo-estate.pl, 666908909 lub 574929321 - Zapraszamy.
  • NIERUCHOMOŚCI | pośrednictwo
    MARGO-ESTATE Biuro Obrotu Nieruchomościami - Małgorzata Tomala, 606-909-461/ Prowadzenie Inwestycji od A do Z, www.margo-estate.pl
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA LOKAL GASTRONOMICZNY Z WYPOSAŻENIEM. NOWY TARG BLISKO DWORCA AUTOBUSOWEGO 220 M2. 501012912
    Tel.: 501012912
  • PRACA | dam
    PRACA W WYPOŻYCZALNI NART -BIAŁKA TATRZAŃSKA Zatrudni pracowników do obsługi klienta lub serwisu. Kontakt telefoniczny pod nr. 603 754 431.
  • PRACA | dam
    "Zakopiańskie TBS" TKGK Sp. z o.o., jako firma zarządzająca budynkami mieszkalnymi wielorodzinnymi, poszukuje do pracy na etacie inspektora nadzoru z uprawnieniami budowlanymi. Oferujemy normowany czas pracy - pełen etat. 509628992 firma@ztbs-zakopane.pl www.ztbs-zakopane.pl
    Tel.: 509628992
    E-mail: firma@ztbs-zakopane.pl
    WWW: www.ztbs-zakopane.pl
  • PRACA | dam
    CUKIERNIA W ZAKOPANEM ZATRUDNI EKSPEDIENTKĘ. Tel. 604 102 804, 602 285 793, 601 512 211
  • PRACA | dam
    Firma w Zakopanem zatrudni MAGAZYNIERA/-KĘ (praca na noc) i PANIĄ DO SPRZĄTANIA. 604 102 804, 602 285 793, 601 512 211.
  • PRACA | dam
    Firma w Zakopanem zatrudni KIEROWCĘ. 604 102 804, 602 285 793, 601 512 211
  • USŁUGI | budowlane
    Remonty łazienek kompleksowe i profesjonalne wykańczanie wnętrz Firma Tellla Robert Łukasz Tel. 505 966 625
  • PRACA | dam
    NORWEGIA (Oslo) - BUDOWLAŃCY. Zatrudnimy na warunkach norweskich pomocników, tynkarzy, malarzy, dekarzy. Języki obce NIE wymagane - praca tylko z pracownikami z Podhala. Praca całoroczna, również w zimie. Zjazdy do kraju co 1-3 tygodnie (samolot) wg. własnego uznania. Pełna elastyczność co do wyjazdów do kraju. Zarobki od 15-25 Euro /godz. Zapraszamy. Tel. 667 602 602.
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
2021-12-01 21:00 Drzewa ukamienowane 2021-12-01 20:16 Dwa szczyty, dwóch przyjaciół i dwa zjazdy. Film z wyprawy Andrzeja Bargiela (WIDEO) 2021-12-01 20:06 W sobotę Zakopiańskie Mikołajki 2021-12-01 19:30 Proboszcz rzuca kłody? Główny problem to komunikacja z organizatorami festiwalu 5 2021-12-01 18:45 Fotografie folklorem malowane 2021-12-01 18:01 Wiadukt podniesiony 2 2021-12-01 17:59 Za oknem pierwszy śnieg, w sercu nowa miłość. Konkurs dla czytelników 2021-12-01 17:15 Stachoń za Kosa 2021-12-01 16:51 Ognista Violka pod Gontem 2021-12-01 16:30 Worki się nie sprawdziły 3 2021-12-01 15:59 Dała mu dostęp do konta i skan dowodu. Oszust zaciągnął kredyt 2 2021-12-01 15:56 Złodziej lamp zatrzymany przez policję 3 2021-12-01 15:44 Władze przypominają o odśnieżaniu chodników 11 2021-12-01 15:04 Poranne zderzenie na zakopiance 2021-12-01 14:33 Ruszyła budowa sceny na Sylwestra Marzeń 53 2021-12-01 14:08 Andrzejkowe posiady z wyborami 1 2021-12-01 13:20 Podróżowali z dzieckiem. Okradli pensjonat i innych turystów 4 2021-12-01 12:30 Kraksa w centrum Nowego Targu (ZDJĘCIA) 2 2021-12-01 12:01 Wiatr osłabł, na chwilę wyszło słońce. Cudowna zima w Tatrach (ZDJĘCIA,WIDEO) 2021-12-01 12:00 5 pomysłów na prezent mikołajkowy dla 2 letniej dziewczynki 2021-12-01 11:15 Najwięcej zakażeń i zgonów w czasie czwartej fali pandemii 1 2021-12-01 10:10 Jak urządzić łazienkę dla niepełnosprawnych? 2021-12-01 10:00 Sentyment mimo wszystko 1 2021-12-01 09:01 Tylko spójrzcie czym oddychamy w Nowym Targu 1 2021-12-01 08:00 Wzrosło zagrożenie lawinowe w Tatrach 2021-11-30 22:40 Goprowcy poszukiwali zaginionego 1 2021-11-30 22:08 Pożar na Grelu 2021-11-30 21:29 Turystka uratowana przez ratowników TOPR 2021-11-30 21:15 Zima atakuje 1 2021-11-30 20:30 Ufo działa (WIDEO) 2021-11-30 19:29 Na Podhalu mniej nowych zakażeń koronawirusem. Zmarły dwie osoby 2 2021-11-30 18:51 Pracowity dzień ratowników TOPR. Trwa akcja ratunkowa 4 2021-11-30 18:15 Parking za bilet, nieważne jaki, choćby najtańszy 2 2021-11-30 17:30 Bartek wie o lesie wszystko 2021-11-30 16:45 Jeden telefon może uratować kogoś przed zamarznięciem 2021-11-30 16:29 Warsztaty z niespodzianką 2021-11-30 16:07 Adam Bukowski-Tyrała i Nowe Zakopane 2021-11-30 16:00 Kolejka na Gubałówkę nieczynna, ale i tak można wyjechać na górę 2 2021-11-30 15:15 Kotelnica śnieży (WIDEO) 2021-11-30 15:15 Krypto... oszustwo 3 2021-11-30 14:30 Silny wiatr i opady śniegu. Ostrzeżenia meteorologiczne 2021-11-30 13:56 Ulatniał się gaz - doszło do pożaru 2021-11-30 13:45 Na Alejach wciąż nie ma świateł - kierowcy muszą uważać 1 2021-11-30 13:00 Pieszy ryzykant 1 2021-11-30 12:27 Spotkanie z Krzysztofem Trebunią-Tutką odwołane 2021-11-30 12:25 Przenosiny zakopianki (WIDEO) 2021-11-30 12:15 Dziś ostatni dzień na złożenie wniosku na 300 plus 2021-11-30 11:30 Napełnij społeczną lodówkę 1 2021-11-30 10:45 Na Kasprowym 32 cm śniegu. Uwaga na silny wiatr (WIDEO, ZDJĘCIA) 2021-11-30 10:00 Epoka Anny Górskiej
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2021-12-01 20:54 1. @Ivo. Nie! Nie możemy nic z tym zrobić. Nie mamy nas to czau, bo właśnie uczestniczymy w imprezach masowych w czasie trwania pandemii , tyle że organizowanych przez Donalda Tuska, PO, TVN, KOD, Strajk Kobiet i Martę lempart. Wiemy, że pandemia szaleje, szpitale zapełnione, ludzie umierają, trudno dostać się do lekarza, ale my akurat nie łamiemy konstytucji, bo my jesteśmy niezależni, niezawiśli i apolityczni, poza tym żadna z tych "naszych" imprez nie naraża na niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia, a w czasie trwania każdej z nich nikt w Polsce ani na świecie nie umarł. Jednocześnie zaznaczamy, że w czasie trwania Sylwestra TVN również nikt nie umrze a w szpitalach przez ten czas nie będzie ani jednego pacjenta. Tak będzie świetnie w POlsce. Wszystko po to, żeby druh Marek mógł się świetnie bawić przy muzyce najmłodszej generacji nastoletnich wykonawczyń i wykonawców, typu Kozidrak, Panasewicz z Borysewiczem, Markowski z Perfectem i Skawiński z Kombii. Absolutnie żadna z wymienionych postaci nie reprezentuje polskiej estrady z czasów PRL-u i nie ma z tamtym okresem nic wspólnego. To tyle nasze oświadczenie Prawnicy. 2021-12-01 20:44 2. Kościoły katolickie zawsze były budowane tylko i wyłącznie do Sprawowania Najświętszej Ofiary. Fakt, że od Vaticanum Secundum posoborowie zaczęło odchodzić od wiary katolickiej skutkuje właśnie różnymi imprezami w kościołach. Do kościołów katolickich powinna wrócić Msza Święta Wszechczasów wraz z chorałem gregoriańskim. A to czy ktoś sobie chce robić koncerty muzyki poważnej, czy niepoważnej jest bez znaczenia. W kościele jest miejsce na muzykę i dobrze byłoby aby wszyscy zaczęli od motu proprio św. Piusa X stanowiącego pierwsze uregulowanie ; "O muzyce i śpiewie kościelnym". 2021-12-01 20:33 3. @MadMax. Wszystko się zgadza w jednej parafii w Pieninach kościelnym był były milicjant. 2021-12-01 20:24 4. Panie Dorula (trudno nazwać pana burmistrzem), kłania się art. 160 § 1 narażenie na niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia wielu osób... Czy pan zapewni nam mieszkańcom i imprezowiczom sylwestra pana marzeń opiekę medyczną i łóżko w szpitalu w przypadku kiedy będzie to niestety konieczne?! 2021-12-01 20:07 5. Nie mam siły patrzyc na srajace gole d(...), wypiete k(...) w swiecacych kapeluszach,okularach z litrem wodki w rece.
N ie mam siły patrzec na te rzygowiny, piski , jeki.
Nacpani zdezorientowani ludzie.
Mieszkam obok sceny. N?a zapleczu to wolna amerykanka. Dojdzie w tym kraju do wojny domowej.
Chłopie z Harendy co TY wyprawiasz????????????????????????????????????????????
2021-12-01 20:07 6. a kościelny to stary milicyjny typ, który chyba próbuje szukać odkupienia, ale tradycyjne przyzwyczajenia chyba mu zostały. 2021-12-01 20:00 7. Kiedyś chciałem zaparkować samochód pod kościołem bo w pacy był remont podwórka - zapytałem grzecznościowo księdza - czy można - byłe pewien że to taka grzecznościowa prośba i nie wyobrażałem sobie odmowy. Ksiądz raczej nie wyraził aprobaty, bo coś tam, coś tam. Jakież było moje zdziwienie jak kilka tygodni później pod kościołem był płatny parking, z parkingowymi itd. (obsługa parkingu z działki powyżej). Da się - Prawda - i smutne to jest. 2021-12-01 19:52 8. książkowy przykład podziału Polski na dwa plemiona od momentu objęcia władzy przez PIS. dziel i rządź. szkoda kościoła, bo zapłaci za to duuużą cenę. nie będzie wiernych i nie będzie dutków. 2021-12-01 19:37 9. Nie wiem, kto mógł wpaść na to, że takie worki mogą się sprawdzić jako trwałe zabezpieczenie szlaków powyżej górnej granicy lasu, ot tak położone na ścieżce a przy tym narażone na ekstremalne warunki i ciągłe rozdeptywanie. To akurat jest blamaż dyrekcji parku narodowego. Skoro, jak tłumaczył dyrektor TPN, "budujemy drewniane ramy, które uzupełniamy materiałem ziemno-skalnym", to być może (?) miałoby sens użycie takich worków, napełnionych takich materiałem jako zabezpieczenia przed erozją wewnątrz takich ram i po ich przysypaniu. 2021-12-01 19:35 10. Zagłosuję na każdego kto obieca że wszystkie te złodziejskie pisiorki balujące za nasze pieniądze skończą w więzieniu. ZUSowi pandemia na rękę, przetrzebi szeregi emerytów
2021-11-16 19:26 1. I bardzo dobrze ,że odbyło się bez rac, wrzasków Bąkiewicza i jego nacjonajistów. Święto Odzyskania Niepodległości, to święto wszystkich, którzy mieszkają w granicach naszego kraju i czują się Polakami. Nie ważne jakiego jesteś wyznania, jakiego koloru skóry i na którą partię głosujesz. Oglądasz skoki narciarskie i alpejski Puchar Świata, hokej, koszykówkę ( w której wielu kolorowych graczy), czy telewizyjne seriale. Polska to nasz wspólny dom. Nie dajmy się dzielić nieodpowiedzialnym politykom. 2021-11-14 23:27 2. Nic tylko siedzieć, opalać się i podziwiać. 2021-11-08 09:59 3. Jeden z górali ze zdjęć prowadzi też busa. Kiedyś jechałem z nim, przed busem zatrzymało się taxi na przystanku, gdzie nie wolno taksówkom stawać. On mało nie doszło do rękoczynów. Pan "piękny góral z obrazka" rzucał kur... i innymi. Po czym po kilkuset metrach sam się zatrzymał w miejscu niedozwolonym, by zabrać turystę. Na moje pytanie czemu to zrobił, mając na względzie sytuację z taxi, powiedział: wie pan, no czasem trzeba. Piękne typy o podwójnej moralności w zależności od sytuacji. W zasadzie mentalność nie zmieniła się wcale od czasów, które opisał J. Kurek w "Księdze Tatry". W jakimś sensie, to takie "krokodyle" człowieka. Potrzeba przynajmniej kilkunastu pokoleń. 2021-11-07 15:58 4. Brawo....Bartłomieju... 2021-11-02 23:52 5. Piękne Tatry :-) 2021-10-26 20:35 6. Uwielbiam takie obrazki, świetnie że wciąż są ludzie którzy podtrzymują pasterskie tradycje. 2021-10-26 20:13 7. cyś ty mnie widziała, cu ci fto pedzioł, ze jo na wiyrsycku, z owieckami siedzioł, ani mi fto godoł, ino jo widziała, jak siy na wiyrsycku. owiecka biylała. 2021-10-24 13:35 8. Izba Regionalna w Sromowcach Wyżnych to super miejsce do odwiedzenia. Polecam każdemu. 2021-10-24 12:27 9. Izba Regionalna w Sromowcach Wyżnych!! 2021-10-20 17:17 10. Kieześ do boru owiecki gnała, cemu ześ na mnie nie zawołała. Dyć jo wołała, nie słyseliście, muzyka grała, tońcyliście.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

FILMY TP

Pożegnania

Album TP

Bojcorka