2021-10-03 10:00:00

Straszna zbrodnia

Zabił swoich rodziców. Młody góral nigdy nie opuści więzienia.

Podhalańskie małżeństwo Jana i Bronisławy G. zamordowane we własnym domu w Palos Park. Do zbrodni przyznał się ich 17-letni syn John G. - brzmiały pierwsze doniesienia. Śledziliśmy w Chicago te wydarzenia i opisywaliśmy je na łamach Tygodnika. Minęło właśnie 10 lat od tej tragicznej nocy. Przypominamy te publikacje. Nie ujawniamy nazwiska mimo, że w amerykańskich mediach tej zasady nie przestrzega się.

Wstrząsająca zbrodnia w Chicago
To syn zatelefonował w niedzielę rano na policję z informacją, że w mieszkaniu znalazł martwych rodziców. 17-latek mieszka w tym samym budynku, w innej części. Policjanci, którzy przybyli pod wskazany adres, znaleźli zwłoki małżonków w sypialni. Ciała nosiły ślady wielu obrażeń, a sekcja potwierdziła, że zarówno mężczyzna, jak i kobieta, zostali zamordowani. Mężczyzna otrzymał wiele ciosów w głowę i klatkę piersiową tępym narzędziem. Jego żona zmarła na wskutek obrażeń zadanych ostrym i tępym narzędziem. Z domu nic cennego nie skradziono. Policja od razu wykluczyła rabunkowy motyw zabójstwa. Zamordowany mężczyzna to 44-letni Jan G., pochodzący z Cichego. Jego o 2 lata młodsza żona Maria pochodzi z Witowa. We wtorek dowiedzieliśmy się, że 17-letni syn, noszący takie samo imię jak ojciec, przyznał się do tej makabrycznej zbrodni podczas przesłuchania. Postawiono mu zarzut podwójnego morderstwa pierwszego stopnia. - Jezu, to nie może być prawdą - matka zmarłego Jana G., pani Bronisława, od nas dowiedziała się, że do zbrodni przyznał się jej wnuk, a syn zamordowanych. - To niemożliwe, żeby Jaś dał mu się zabić. Musiał ktoś tam jeszcze być. Wnuk jest za słaby, do niczego drygu nie miał - mówi pani Bronisława, którą zastaliśmy w Cichem. Mieszka na stałe w Chicago, ale od kwietnia jest na Podhalu. W środę wylatuje, bo chce być w sobotę na pogrzebie. - Wnuczek był bardzo zamknięty w sobie, powolny, nie mówił wiele, nie szedł do kuzynów - opowiada jego babcia. - A syn? Miałam pięcioro dzieci, ale Jaś to był złoty człowiek, wszystkim pomagał, dbał o mnie - mówi. - Zawsze pracował ciężko, jeszcze kiedy był dzieckiem. I o wszystkich się martwił, pomagał braciom, znajomym - pani Bronisława nie może powstrzymać łez.

Jan G. wyjechał do USA w 1985 roku, miał wtedy 17 lat, tyle samo, co dziś jego syn, który urodził się już w Ameryce. Jan G. był tzw. kontraktorem, prowadził własną firmę budowlaną. Hodował w Ameryce owce. Miał opinię człowieka uczynnego i życzliwego ludziom. - To dla nas straszny cios, dla całej rodziny - mówi kuzynka zamordowanej Marii. - To było takie dobre małżeństwo, mieli tylko jednego syna - Jasia. Wszystkiego mieli pod dostatkiem - podkreśla. - To na pewno nie syn ich zamordował - przekonuje bliski znajomy zmarłego Jana G., mieszkaniec Cichego. - Raczej kojarzyłbym to z kradzieżą sprzed 3 miesięcy. Jaśka mocno okradli. Zginęły pieniądze na pensje dla jego pracowników. Z tego, co wiem, Jasiek prowadził swoje małe śledztwo i wyśledził, kto mu to ukradł. To ci musieli go zabić - przypuszcza nasz rozmówca. Twierdzi, że policja mogła zamknąć syna dla jego własnego bezpieczeństwa i zmylenia prawdziwych morderców. - To było bardzo dobre małżeństwo. Spokojne. Dorobili się ciężką pracą. Pomagali innym. Porządni ludzie. Do Cichego przyjeżdżali często - opowiada. Miasteczko, w którym mieszkali górale, należy do bardzo bezpiecznych. Jak twierdzą sąsiedzi, w okolicy od bardzo dawna nie słyszano o jakichkolwiek rabunkach czy napadach, nie mówiąc o morderstwie. - To bardzo przykre i wprost niewiarygodne, szczególnie w tym mieście - twierdzi Bill Robinson, sąsiad zamordowanych. - Dorastałem w tym mieście, kilka budynków dalej, i wiem, że morderstwa w tej okolicy nie było. To bardzo spokojne miasteczko, a teraz prawdziwy szok. To byli bardzo spokojni i lubiani przez sąsiadów ludzie - mówi. Jego słowa potwierdza Franciszek Skik, także budowlaniec i hodowca owiec w Lemont. - Z Jasiem znaliśmy się od dziecka, przyjaźniliśmy się i w Polsce, i tutaj. Po 3 razy dziennie dzwoniliśmy do siebie i wysyłaliSMS-y - mówi drżącym głosem. - To był dusza człowiek, uczynny, chętnie wszystkim pomagał. Miał samych przyjaciół. Jego żona podobnie. Razem tutaj budowaliśmy domy, w Palos Park chwalili go za to, że jego nowe domy upiększają krajobraz miasteczka. Razem zaczęliśmy hodować owce w Lemont. Jaś kochał ludzi i zwierzęta, nie możemy uwierzyć, że to się stało.

Beata Zalot, Miłosz Sowa 37/2011
Chicago żegna górali
Blisko tysiąc osób przybyło w sobotę do podchicagowskiej miejscowości Justice na pogrzeb bestialsko zamordowanych górali Marii i Jana G. O dokonanie tej zbrodni podejrzewany jest ich syn.
Ten przerażający mord porusza nie tylko polonijne, ale i amerykańskie społeczeństwo. Mimo że 17-latek nie przyznaje się do winy, policja przedstawia coraz więcej faktów, które świadczą przeciwko niemu. W amerykańskich mediach publicznie stawiane są hipotezy i pytania. Dlaczego, kiedy wzywał policję, powiadamiając dyspozytorkę o znalezieniu ciał rodziców, miał głos pozbawiony jakichkolwiek emocji, a od chwili zatrzymania zachowuje się apatycznie i obojętnie? Dlaczego przesłuchiwany, podawał niejasne i nieprawdziwe, sprzeczne ze sobą alibi? Początkowo twierdził, że spał całą noc w piwnicy i przed odkryciem ciał rodziców ok. 7 rano nie wychodził z domu. Tymczasem został on zatrzymany przez policję za drobne wykroczenie (stłuczone światło tylne w samochodzie) o godz. 5.18 rano. W samochodzie, którym jechał, policja widziała kilka pojemników ze środkiem wybielającym i amoniakiem.

Policjanci, po wejściu do sypialni, gdzie znaleziono ciała, początkowo sądzili, że ofiary zostały zamordowane strzałami z broni palnej, oddanymi z bliskiej odległości, gdyż krew ofiar była na suficie i ścianach. Sekcja zwłok wykazała, że John G. zginął od uderzeń tępym narzędziem, na ciele Marii G. były też rany kłute. Najpierw sądzono, że prawdopodobnie narzędziem zbrodni jest młotek, później nurkowie w stawie koło domu znaleźli narzędzie, które z opisu przypomina ciupagę (w amerykańskich gazetach napisano, że jest to topór, z jednej strony zakończony jak młotek). Wiadomo też, że 17-latek był na rodziców wściekły z powodu odkrycia przez nich i zniszczenia jego domowej hodowli marihuany. Detektywi są przekonani, że Jan G. zaatakował rodziców we śnie, a po zabójstwie pojechał do sklepu po środek wybielający, by spróbować zatrzeć ślady. Po zatrzymaniu samochodu przez policję wystraszył się i sam zgłosił znalezienie ciał rodziców. Adwokat oskarżonego mecenas Beuke uważa, że jego klient jest niewinny, co potwierdzili członkowie rodziny zamordowanej pary, którzy licznie stawili się w sądzie podczas ustalania wysokości ewentualnej kaucji. Sędzia, po zapoznaniu się z prokuratorskimi dowodami winy Jana G., który przed nim nie przyznał się do popełnienia zbrodni, nie miał wątpliwości i podpisał nakaz zatrzymania w areszcie bez możliwości wyjścia za kaucją. O tym, czy 17-letni Jan G. jest winny stawianych mu zarzutów podwójnego morderstwa pierwszego stopnia, zadecyduje ława przysięgłych. Śledztwo trwa.

Miłosz Sowa 41/2011 38/2011
Zabili we czterech
Podhalańskie małżeństwo Jan i Maria G. w Chicago zginęło z rąk własnego syna i trzech jego kolegów ze szkoły.
Wychodzą na jaw szczegóły makabrycznej zbrodni, dokonanej na podhalańskim małżeństwie G. w połowie września w ich własnym domu w Chicago. Przypomnijmy, syn, 17-letni Jan G., zgłosił na policję, że w sypialni znalazł trupy swoich rodziców. Na początku policja przypuszczała, że chłopak działał sam. Tymczasem 11 października prokurator w sądzie w Bridgeview przedstawił dowody, na podstawie których oskarża 3 kolegów Jana G. o morderstwo na zlecenie. Oskarżeni to dwaj 17-latkowie - Christopher W. z Bridgeview i Mohammad S. z Chicago Heights oraz 19-letni Ehab Q. z Hickory Hills. Jan G. wpuścił ich do domu o 2 w nocy. Weszli do sypialni jego rodziców. Mordercy bili ofiary kijem bejsbolowym, a Jan G. zadawał rodzicom ciosy nożem. Po zabójstwie dał swoim kompanom kilka tysięcy dolarów oraz swoje zakrwawione ubranie, które mordercy razem z narzędziami zbrodni wyrzucili w pobliskim lesie. Wszyscy trzej siedzą w więzieniu bez możliwości wyjścia za kaucją, Jan G. przebywa na obserwacji na oddziale psychiatrycznym więziennego szpitala Cook County Jail.

Miłosz Sowa
Zbrodnia (nie)doskonała
Morderstwo podhalańskiego małżeństwa G. wciąż powraca na pierwsze strony amerykańskich gazet i do czołówek wiadomości telewizyjnych oraz radiowych.
Według śledczych głównym prowodyrem tej makabrycznej zbrodni był syn zamordowanych - 17-letni John G., a pomagało mu trzech rówieśników. Podwójne morderstwo dokonane na tle rabunkowym przez jednego absolwenta i trzech uczniów szkoły średniej bulwersuje nawet przyzwyczajone do codziennej porcji wiadomości o zabójstwach i gwałtach w gazetach społeczeństwo amerykańskie. Ponieważ w stanie Illinois kara śmierci obłożona jest moratorium, wszystkim czterem grozi kara dożywotniego więzienia.

Oskarżeni to 19-letni Ehab Q. i 17-letni Mohhamad S. (obaj pochodzenia arabskiego) oraz jego dwaj rówieśnicy Christopher W. i syn zamordowanych John G. Zabójstwo planowali już wcześniej, od około 2 miesięcy. 10 września spotkali się pod nieobecność rodziców w domu Johna G. Ustalili, że hasłem do przygotowanego morderstwa będzie słowo „koncert”. Niezależnie od motywów i przebiegu zbrodni wybór takiego hasła świadczyć może o tym, że mordercy zabójstwo traktowali jak formę rozrywki. To też powoduje, że media zadają następne pytanie - czy ci młodzi ludzie zdawali sobie sprawę, że swym postępkiem całkowicie rujnują życie swoje i swoich rodzin? Ojciec Christophera W. jest policjantem w Bridgeview. Kiedy sędzia 11 października podejmował decyzję o zatrzymaniu wszystkich w areszcie bez możliwości wyjścia za kaucją i ogłaszał, że ich wykroczenie zagrożone jest dożywociem, szybko opuścił salę sądu. Pod Christopherem ugięły się nogi i wyglądał, jakby miał się rozpłakać. Rodziny Ehaba i Mohhamada decyzję sędziego skomentowały tym, że policjanci zastosowali w śledztwie niedozwolone metody, zastraszyli młodych ludzi, których wezwali jako świadków, a zatrzymali jako podejrzanych. Rodzinie zamordowanych trudno wciąż uwierzyć, że zrobił to ich krewny. Siostra Marii G. na sali sądowej nie mogła powstrzymać szlochu. Prokurator na podstawie zeznań wydobytych przez śledczych twierdzi, że John nienawidził swoich rodziców, którzy wtrącali się do wszystkich jego działań i zachowań. Kiedy zniszczyli mu plantację marihuany, postanowił ich zabić. Potrzebował wspólników, wiedział, że ojciec prowadzący firmę budowlaną, a także mający dochód z wynajmu mieszkań przechowuje w domu dużą ilość gotówki. Zaoferował pieniądze swoim kolegom, podobno obiecał też, że po pogrzebie rodziców, kiedy otrzyma spadek, da im dużo więcej.

Hasło „koncert” wysłał SMS-em około godziny 23 w sobotę 10 września. Po niespełna 3 godzinach otworzył drzwi swojego domu dwóm wspólnikom. Trzeci został w samochodzie. Uzbrojonych w bejsbolowe kije Christophera W. i Ehaba Q. zaprowadził do sypialni rodziców. Kiedy ci zaatakowali śpiących, sam zaczął szukać pieniędzy w domowych skrytkach. Ojciec Jan G. próbował się bronić, jednak nie dał rady i zmarł od uderzeń kijem. Po chwili John G. usłyszał od Christophera W., że matka jeszcze żyje, wtedy wręczył mu nóż zabrany z kuchni. Na ciele Marii G. biegli odkryli ponad 20 ran kłutych. Z zeznań oskarżonych wynika, że Christopher W. zadał od 2 do 4 ciosów nożem, resztę miał zadać sam John G. Po zabójstwie syn zamordowanych wręczył wspólnikom około 35 tysięcy dolarów jakie znalazł w domu. Wspólnie z nimi przeszukał jeszcze raz mieszkanie. Opuszczając dom, mordercy zabrali znalezioną biżuterię oraz narzędzia zbrodni. John G. wsiadł do swojego samochodu, pozostali do auta, którym przyjechali. Pojechali do domu jednego z nich, syna policjanta, po drodze w lesie ukryli dowody przestępstwa. Podzielili się równo zrabowanymi pieniędzmi. Kiedy później John G. wracał do domu, jego samochód został zatrzymany przez policję z powodu niesprawnego światła tylnego. Policjant po sprawdzeniu prawa jazdy puścił go wolno. John G. około 7 rano zadzwonił na telefon alarmowy policji mówiąc, że kiedy wstał i poszedł do sypialni rodziców, znalazł ich zakrwawione zwłoki. Mówił, że od północy do 7 rano spał w swoim pokoju i nic nie słyszał. Nie rozpoznał, że jednym z policjantów, którzy przyjechali wysłani przez dyspozytora był policjant, który dwie godziny wcześniej, po 5 rano, zatrzymał go do kontroli. Ten o kłamstwie poinformował przybyłych detektywów, którzy po przesłuchaniu Johna G. zabrali go na policję i zatrzymali. Policjanci, którzy weszli do sypialni, gdzie zamordowano małżeństwo, widząc krew na ścianach i suficie początkowo przypuszczali, że zabito ich z broni palnej. Po przeprowadzonej autopsji, kiedy zapoznali się z protokółem sekcji zwłok, jedna z hipotez przewidywała atak szaleńca, gdyż charakter i liczba obrażeń wskazywały na taki charakter zabójstwa.

John G. podczas kolejnych przesłuchań na komisariacie kilkakrotnie zmieniał zeznania, każde z nich okazywało się niespójne i nie mające potwierdzenia w faktach. W końcu podał nazwiska wspólników, twierdząc, że wpuścił ich do domu, ale sam w mordowaniu rodziców nie brał udziału i nikogo do zbrodni nie namawiał. Detektywi, przesłuchując kolegów trzech 17-latków w szkole Stang High School w  Palos Hills, do której uczęszczali, dowiedzieli się, że o zabiciu swoich rodziców John G. mówił kilkakrotnie wcześniej i wiedziało o tym więcej osób. Żadna z nich jednak nie uznała za stosowne powiadomić ani władz szkolnych, ani policji. Dzisiaj twierdzą, że brali to tylko za „takie sobie gadanie”. Władze szkoły również poinformowały, że inni uczniowie wiedzieli o zbrodni, ale nie ujawnili tej informacji. Mogą teraz usłyszeć zarzuty popełnienia przestępstwa. Wiadomo, że podczas przesłuchań pierwszy do morderstwa przyznał się ten, który siedział w samochodzie i nie brał udziału w zabójstwie. Nie zwalnia go to jednak od pełnej odpowiedzialności za współudział. Według szeryfa, oskarżeni zaczynają siebie nawzajem obwiniać, każdy starając się zminimalizować swój udział w zbrodni. Adwokat Johna G., który przebywa na oddziale psychiatrycznym więziennego szpitala Cook County Jail, poinformował media, że jego klient bez przerwy płacze i istnieje obawa, że może popełnić samobójstwo, dlatego jest pod ciągłą obserwacją. Adwokaci pozostałych, podobnie jak ich rodziny, przedstawiają oskarżonych jako niewinnych nastolatków wplątanych w zbrodnię przez kolegów. Adwokat Mahhommada, który cały czas przebywał w samochodzie czekając na kolegów przed domem, gdzie dokonano morderstwa mówi, że jego klient nic nie wiedział o tym, co działo się w środku. Jednak zgodnie z prawem stanu Illinois, jakikolwiek udział w przestępstwie, nawet zwykłe kierowanie samochodem, uważane jest za pełne współuczestnictwo i odpowiada się tak samo, jak pozostali. Jak uważają przedstawiciele prokuratury, dowody są stuprocentowe. Oskarżeni nie tylko wskazali gdzie ukryli kije, nóż i wyrzucili zakrwawione ubrania, ale detektywi odzyskali również ponad 21 tysięcy dolarów z 35 tys. skradzionych. Następna rozprawa 31 października.
Miłosz Sowa 42/2011
Po 6 latach procesu młody góral skazany został na dwukrotne dożywocie. Nigdy nie opuści więzienia.  

Kup e-wydanie Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Swoja 2021-10-03 12:24:31
To podobno była jakasi adoptowano przybłęda , a nie ich własny syn. Jaki to góral?
Podszerstek 2021-10-03 12:14:02
"młody góral" - wzruszające, chwytające za serce
gosc69js 2021-10-03 10:08:10
Każdy bandyta swoje życie powinien kończyć na krześle elektrycznym bądź na szubienicy. Bez litości.

Reklama
  • SPRZEDAŻ | różne
    OKAZYJNIE - KOMPLET WYPOCZYNKOWY - NOWY - popielaty - 664 980 967.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKA POD BUDOWĘ BACÓWKI W GORCACH. 503 868 728.
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    MIŃSK 125, stan b. dobry. 18 28 514 00.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA DWA LOKALE I piętro, w sumie ok. 140 m2. Możliwość dostosowania do klienta. Waksmund. 603 656 796.
  • PRACA | dam
    Zatrudnię KIEROWCĘ KAT. T (TRAKTOR + SZAMBIARKA) - WAKSMUND. 603 656 796.
  • PRACA | dam
    Zatrudnimy: KUCHARZ/- RKA A`LA CARTE / POMOC KUCHENNA w małym hotelu 4*. Umowa o pracę, spokojny tryb pracy. Tel. 792276261
  • PRACA | dam
    Przyjmę do pracy KUCHARZA, POMOCE KUCHENNE i KELNERKI. Tel. 600 035 355, 600 035 080.
  • PRACA | dam
    PRACOWNIK NA STACJĘ PALIW. Wymagane: obsługa komputera, dyspozycyjność. Tel. 603 078 775
  • PRACA | dam
    Restauracja na Krupówkach zatrudni KELNERKĘ/-A oraz PANIĄ NA ZMYWAK - POMOC KUCHENNĄ. 668 404 790
  • PRACA | dam
    Restauracja DOMINOS zatrudni PIZZERA oraz DOSTAWCĘ. 668 404 790
  • PRACA | dam
    Przyjmę pracownika znającego się na pracy do zakładu garbarskiego. 888267329
    Tel.: 888267329
  • PRACA | dam
    Poszukujemy osoby na stanowisko : Recepcjonistki/ Recepcjonisty do niewielkiego nowo powstałego Aparthotelu House Friends & Spa Zakopane. Oferujemy: elastyczny grafik, wysokie wynagrodzenie, pracę w doświadczonym zespole. Zapraszamy do kontaktu. 698108109 www.hardahouse.pl mng.hoteloffice@gmail.com
    Tel.: 698108109
  • PRACA | dam
    Do nowo powstałej restauracji w Aparthotel Harda House Friends & Spa w Zakopanem. Poszukujemy osoby na stanowisko : Kucharz śniadaniowy. Bardzo dobre warunki pracy, wysokie wynagrodzenie, umowa o pracę, elastyczny grafik Zapraszamy do kontaktu ! tel. 608506785 www.hardahouse.pl ewelinabaran1994@gmail.com
    Tel.: 608506785
  • PRACA | dam
    MŁODĄ KOBIETĘ (niepalącą) DO SPRZĄTANIA W DOMU JEDNORODZINNYM obok Zakopanego, 2 razy w tygodniu. Warunki do ustalenia. 698 506 913
  • PRACA | dam
    Firma w Zakopanem zatrudni KIEROWCĘ. 604 102 804, 602 285 793, 601 512 211
  • USŁUGI | budowlane
    OKUCIA BALKONÓW, RYNNY, OBRÓBKI BLACHARSKIE. 600 998 377.
  • PRACA | dam
    Firma DREWNEX Spytkowice przyjmie pracowników budowlanych do montażu altan i budowy domów drewnianych. 692 193 449.
  • USŁUGI | inne
    SERWIS OGRODOWY, MYCIE TARASÓW I KOSTKI POD CIŚNIENIEM, SPRZĘTANIE BIUR I MIESZKAŃ. 664 603 415.
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI OSOBĘ NA STANOWISKO: ZMYWAK/OBIERAK. Praca stała lub sezonowa. Wynagrodzenie 17-18zł netto/godz.. 601 533 566, 18 20 64 305
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI POMOC KUCHENNĄ. Praca stała lub sezonowa. Wynagrodzenie od 18zł netto plus premia. 601 533 566, 18 20 64 305
  • PRACA | dam
    OSOBĘ DO POMOCY W GABINECIE KOSMETYCZNYM w Zakopanem (porządki, pakowanie narzędzi, rejestracja ) - na okres wakacji. może być uczennica. Tel. 600801308
  • PRACA | dam
    DO WYNAJĘCIA STANOWISKO MANICURE W DZIAŁAJĄCYM GABINECIE KOSMETYCZNYM w Zakopanem. Tel. 600801308
  • PRACA | dam
    Pensjonat w centrum Zakopanego zatrudni KUCHARKĘ, lub KUCHARKĘ ŚNIADANIOWĄ na co drugi dzień. 666378357.
  • PRACA | dam
    Poszukiwana OSOBA DO PRAC OGÓLNOBUDOLANYCH.I WYKOŃCZENIOWYCH. 789 321 805.
  • PRACA | dam
    Karczma na Krupówkach - zatrudnimy KUCHARZY, BARMANÓW, KELNERÓW. Od już. Zakopane. Kontakt: 533 226 109.
  • PRACA | dam
    Zatrudnimy OSOBY DO PUNKTU GASTRONOMICZNEGO OD JUŻ - PRACA STAŁA LUB SEZONOWA - KRUPÓWKI. Kontakt: 533 226 109.
  • PRACA | dam
    Z. R. GŁOWACCY ZATRUDNI PRACOWNIKÓW BUDOWLANYCH DO ROBÓT WYKOŃCZENIOWYCH W ZAKOPANEM. 608 813 506
  • PRACA | dam
    Przyjmę DO ZAKŁADU KUSNIERSKIEGO. Praca cały rok. Przyjmę KRAWCOWĄ. Szycie na miejscu lub chałupniczo. 601 789 299.
  • PRACA | dam
    PIZZERIA Da Grasso w Nowym Targu zatrudni od zaraz KELNERA/KĘ. Praca stała, dobre wynagrodzenie. 508256350.
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • USŁUGI | budowlane
    TYNKI MASZYNOWE tanio i solidnie, zacieranie mechaniczne, technika silosowa. Realizujemy małe i duże obiekty 18 26 550 39, 503 532 680.
  • USŁUGI | budowlane
    WYLEWKI MASZYNOWE tanio i solidnie. 18 26 550 39, 503 532 680.
  • PRACA | dam
    Przyjmę TYNKARZY LUB BRYGADY TYNKARZY. 503 532 680.
  • USŁUGI | budowlane
    USŁUGI BLACHARSKO-DEKARSKIE, KRYCIE DACHÓW, OBRÓBKI KOMINÓW, ATTYK, GZYMSÓW. PRACE NA RĄBEK STOJĄCY, RĘCZNY I MASZYNOWY. DACHÓWKA. 534 428 571.
  • USŁUGI | budowlane
    USŁUGI BLACHARSKO-DEKARSKIE - Andrzej Kasperek. PRZEKRYCIE I KRYCIE DACHÓW, OBRÓBKI BLACHARSKIE. 889 388 484.
  • PRACA | dam
    PIZZERIA Da Grasso w Nowym Targu zatrudni KELNERA/KĘ. Praca zmianowa. Dobre warunki, umowa o pracę. 508256350.
  • PRACA | dam
    Dom Opieki dla osób starszych w Zakopanem zatrudni pracownika na etacie pokojowej. Umowa o prace, pełen etat. 698673260
    Tel.: 698673260
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    KAMERALNE APARTAMENTY ZE STREFĄ SPA, ul. Królewska 27b Kościelisko, w cenie pobytu parking, grill, bilard, pełna strefa spa, w okresie letnim rowery. Widok na całe Tatry Zachodnie. WWW. APARTAMENTYSPAZAKOPANE.PL, rezerwacja@czteryporyroku.pl, tel. +48 662 658 425, +48 608 401 704
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    APARTAMENTY Z WIDOKIEM NA CAŁE TATRY, ul. Mocarni Boczna 3 Kościelisko, w cenie pobytu wliczony parking, grill, sala bilardowa, w okresie letnim rowery. Widok centralnie na 30km Tatr. WWW. ZAKOPANEAPARTAMENTY.ORG, apartamenty@czteryporyroku.pl, tel. +48 18 20 70 207, +48 608 401 704
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    POKOJE Z WYŻYWIENIEM, KARCZMA, IMPREZY OKOLICZNOŚCIOWE, ul. Królewska 41 Kościelisko, na zielonym szlaku turystycznym z Doliny Kościeliskiej na Gubałówkę, centralny widok na Tatry Zachodnie, w cenie wliczony parking, grill, sala bilardowa, w okresie letnim rowery. WWW. CZTERYPORYROKU.PL [3], willa@czteryporyroku.pl, tel. +48 18 20 70 207 lub +48 608 401 704
  • PRACA | dam
    Dobrze płatna praca dla kierowcy 3,5T Zakopane ID: 753914776 Opis stanowiska spółka transportowa zatrudni 2 kierowców Bus w ruchu międzynarodowym. (pojazdy dostawcze (kat. B ) DMC 3,5 T Oferujemy: terminowe wynagrodzenie - stawka 250 zł dzień. 505994377 biuro@magdevelopment.pl
    Tel.: 505994377
    E-mail: biuro@magdevelopment.pl
  • PRACA | dam
    Piekarnia w Gronkowie przyjmie od zaraz PIEKARZA. Praca stała w dzień. 18 26 560 90.
  • PRACA | dam
    Hotel w Bukowinie Tatrzańskiej zatrudni osobę do przygotowywania śniadań oraz kucharza kuchni polskiej. Hotel kameralny, na 100 osób. Posiłki pracownicze itp.. 507645428
    Tel.: 507645428
  • PRACA | dam
    Przyjme pracownika na dachy. 889002580 Biuro@dachy.podhale.pl
    Tel.: 889002580
  • PRACA | dam
    Delikatesy "Centrum" w Poroninie zatrudni SPRZEDAWCZYNIĘ. 665 00 34 35.
  • PRACA | dam
    Firma w Zakopanem zatrudni PANIĄ DO SPRZĄTANIA. Pełen etat. Bardzo dobre warunki pracy. 604 102 804, 602 285 793, 601 512 211.
  • PRACA | dam
    Piekarnia w Zakopanem zatrudni PIEKARZA. Pełen etat. Bardzo dobre warunki pracy. 604 102 804, 602 285 793, 601 512 211.
  • PRACA | dam
    PIEKARNIA W ZAKOPANEM ZATRUDNI EKSPEDIENTKĘ. Bardzo dobre warunki pracy. 604 102 804, 602 285 793, 601 512 211.
  • PRACA | dam
    Praca na budowie; budowy od podstaw, kamieniarka, docieplenia. Zakopane i okolice. 500160574
    Tel.: 500160574
  • PRACA | dam
    KUCHARZ/KA, PIZZER/KA, KELNER/KA, POMOC KUCHENNA z doświadczeniem, do karczmy w Bukowinie Tatrzańskiej. Możliwość zamieszkania. 602755354,
  • USŁUGI | budowlane
    PROFESJONALNE MALOWANIE DACHÓW. Długoletnia praktyka, niskie ceny. 604 120 874.
  • USŁUGI | budowlane
    KAMIENIARSTWO, ELEWACJE, OGRODZENIA, POSADZKI, KOMINKI, PARAPETY, STOPNIE, BLATY, ŁUPANKA GRANITOWA I PIASKOWA. 18 265 06 58, 607 57 23 12.
  • PRACA | dam
    Przyjmę PIEKARZA. 607 44 55 66.
  • USŁUGI | budowlane
    KAMIENIARSTWO, ELEWACJE, OGRODZENIA - WSZYSTKO Z KAMIENIA. 509 169 590.
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
  • ANTYKI
    ANTYKI - SKUP, SPRZEDAŻ - Zakopane, Kościuszki 3 (Granit, III p.). Tel. 601 464 133
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
2022-06-29 21:51 Pracowity i trudny dzień za ratownikami TOPR 2022-06-29 21:42 Weekend Biegowy z Sokołem 2022-06-29 21:38 Wypadek ciągnika rolniczego 2022-06-29 21:26 Zderzenie samochodu osobowego z cysterną 2022-06-29 20:44 Nie żyje turysta rażony piorunem na Giewoncie (ZDJĘCIA) 3 2022-06-29 20:09 Remonty szlaków w Tatrach. Będą utrudnienia dla turystów 2022-06-29 19:35 Kot to wójt, a myszy to radni? Taki wpis wójta Czarnego Dunajca 2022-06-29 18:15 Śmiertelne porażenie piorunem na Giewoncie (ZDJĘCIA, WIDEO) 4 2022-06-29 17:35 Taki grad spadł w Mszanie Dolnej 2022-06-29 17:16 Powstanie schronisko na Lubaniu. Coraz bliżej budowy 4 2022-06-29 16:31 Wójt Szaflar z absolutorium 2022-06-29 15:48 Co warto przygotować z łososia wędzonego? 2022-06-29 15:08 Ulewa i grad w Zakopanem (WIDEO) 2022-06-29 14:52 Potrącenie rowerzysty na Cyrhli 3 2022-06-29 14:26 Rowerzystka potrąciła 10-letnią dziewczynkę 1 2022-06-29 13:03 Śmiertelny wypadek na zakopiance 4 2022-06-29 12:59 Zasłabnięcie na Małym Kościelcu 2022-06-29 12:36 Śmierć znanego zakopiańskiego adwokata 2 2022-06-29 11:59 Tragedia w bloku. Jego ciało już się rozkładało, ona była nieprzytomna 2022-06-29 11:57 Letnie granie w Nosalowym. Ralph Kamiński 2022-06-29 11:45 Nowy system osuszania powietrza montują na lodowisku 2 2022-06-29 11:00 To historyczna chwila dla Nowego Targu 2022-06-29 10:45 Dziewczęta z Marcówki i chłopcy z Jordanowa - najlepsi 2022-06-29 10:37 Przez wieki. Malarstwo Stanisława Świątkowskiego 2022-06-29 10:30 Przejechał na rowerze przez tunel na nowej zakopiance (WIDEO) 1 2022-06-29 10:30 Jakie słuchawki z mikrofonem wybrać? 2022-06-29 10:20 W sobotę IV Rogoźnicka Watra - spotkanie poetów 2022-06-29 10:12 Pożar samochodu w Szaflarach (ZDJĘCIA) 2022-06-29 09:38 Na Hotelu Hertza obejrzymy dziś film 1 2022-06-29 09:02 Święto Pasterskie pod Babią Górą już za chwilę 2022-06-29 09:01 Podwójny sukces Septymy 2022-06-29 08:59 Słońce wyszło zza chmur, ale zapowiadane są burze z gradem 2022-06-29 08:00 Filmowa wycieczka do gorczańskiej puszczy (wideo) 2022-06-28 22:10 Grzegorz Hajnos trenerem pierwszej drużyny NKP Podhala Nowy Targ 2022-06-28 21:35 Burmistrz podliczony - generalnie na plus 2022-06-28 21:00 Powstaje ścianka wspinaczkowa w Ochotnicy 2022-06-28 20:36 Opieka dla chorych 5 2022-06-28 20:02 Jednogłośne absolutorium dla wójta Ochotnicy 2022-06-28 19:50 Fantasmagoryczny świat zdrady i spisków. Konkurs dla czytelników 2022-06-28 18:59 Quady na celowniku, służby przeprowadziły kolejną kontrolę, czterokołowiec na lawecie 1 2022-06-28 18:10 Marek wyszedł z domu w piątek i nie ma z nim kontaktu, może być w Zakopanem 1 2022-06-28 18:00 Wójt Czarnego Dunajca bez wotum zaufania 6 2022-06-28 17:42 Czytelnicy proszą o pomoc, zgubili telefon, uczciwy znalazca dostanie nagrodę 2022-06-28 17:00 Tatrzański Park Narodowy ma konkurencję w Dolinie Małej Łąki 5 2022-06-28 16:32 Krupówki, Morskie Oko - trwa akcja reanimacyjna 8 2022-06-28 16:15 Nie żyje Stanisław Bar 2022-06-28 16:03 Szkoła Kenara pięknieje 2022-06-28 15:00 Kolej na Solinę - ośrodek PKL zostanie otwarty w lipcu, znamy ceny nowych atrakcji (WIDEO) 5 2022-06-28 14:31 Lekkość i wygoda - sukienka tiulowa na wesele 2022-06-28 14:00 Apartamenty Zakopane - komfort nie tylko wakacyjnego wypoczynku
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2022-06-29 22:40 1. PawEl nie rozumiem Twojego komentarza... jaki ma to związek z tą sytuacją. Gość z ciezarowki mial awarie i stal, a osobówka w niego uderzyła więc ograniczenia dla dużych stojących z awaria i przy predkosci ZERO nie mają sensu... No chyba że mając awarie i tak masz jechać 80 żeby nikt w Ciebie nie uderzył... 2022-06-29 22:39 2. pewel nie umiesz jeżdzic NIE TAMUJ RUCHU . Kolejny roszczeniowy zawalidroga 2022-06-29 22:24 3. W miejscach dawnych pttekow powstają hotele i jeszcze są dofinansowane ze środków publicznych jest to już sieć proszę sobie sprawdzić !!! niby kasa na remont ... 2022-06-29 22:24 4. My swoje wiemy! 2022-06-29 21:40 5. Po co tam poszedł o tej porze?! Od 15- tej burze. Zresztą - w góry chodzi się rano! Żal człowieka. Przykro. 2022-06-29 21:32 6. Galerianka nie bądź taka hop do przodu, Hospicjum Jezusa Miłosiernego ma siedzibę na Jana Pawła II 4 i nie zamierza jej zmieniać!!! nie siej zamieszania. 2022-06-29 21:30 7. Zaś zwalą winę, że nie przyszedł komunikat z RCB o możliwości wystąpienia gwałtownych burz? 2022-06-29 21:07 8. "szlaki rozjeżdżą kłady i motury" tu też w sedno. I jeszcze zwykłe auta będą tam kursować, bo przecież zrobią przy okazji porządną drogę 2022-06-29 20:56 9. na Giewoncie są pioruny? 2022-06-29 20:53 10. Gadaj se gadaj. Tak sie konczy ZALICZANIE. Chlopaki z TOPR nie powinni wogole podczas burzy narazac zdrowia i zycia by niesc pomoc cymbalom. Czy zyjemy w sredniowieczu? Komorki cuda alerty , nic nie pomaga.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Album TP

Pożegnania

Bojcorka

FILMY TP